Przejdź do głównej zawartości

Christmas Caroling Row Along 2017



Rowery

Rowerowe podkładki, na kawę, herbatę i dobre ciacho!


Szyłam je krótko i intensywnie. Tak nigdy nie robię, nigdy nie zostawiam nic na ostatnią chwilę, a jednak ... Udało mi się je dokończyć 20 minut przed tym jak musiały wybyć z domu, więc się nimi nawet nie nacieszyłam ale przynajmniej miałam czas na zrobienie zdjęć. Wzór Paper Piecing, choć w pewnym momencie pomyślałam, że te rowery skutecznie mnie zniechęcą do PP na dłuższy czas (na szczęście się im nie udało!). Szyło się nieźle, gdybym sobie nie wymyśliła aż 4 sztuk :)


Rowerowe podkładki to prezent dla kogoś zakręconego na punkcie rowerów tak jak ja na punkcie maszyny :) Podkładki uszyłam ja ale nie mogę pominąć udziału mojego Męża, który tradycyjnie, dzielnie wypruwał wszystkie fastrygi i wykonał najgorszą robotę, czyli wyciąganie papierowych skrawków z szablonu. Gdyby nie on to nawet to 20 minut zapasu by mnie nie uratowało. Nie obył się oczywiście bez prucia, które skutecznie spowalniało pracę, ale efekt ostateczny bardzo mi się podoba!


Lewa strona ku pamięci żeby już nigdy nie szyć roweru ;)



Teraz czas na zasłużone lenistwo! Cieszę się, że klaun Wam się spodobał!
Dobrego tygodnia Wam życzę!

Komentarze

  1. O matko. Chylę czoła i trzaskam o podłogę! Dla mnie chyba nigdy do uszycia! Szok. Podziwiam

    Pzdr
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyrazy uznania!!! Z takich kawałeczków...mnie by chyba zabrakło cierpliwości.Podziwiam i pozdrawiam:)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem. Cudo!!!
    Jesteś mistrzynią w szyciu!!!

    Serdecznie dziękuję za odwiedziny oraz miłe słowa. Pozdrawiam ciepło i posyłam uściski.

    Peninia

    OdpowiedzUsuń
  4. O łaaa! Jak na razie to ja się za takie coś na pewno nie wezmę! Świetna praca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wrażenie, że te rowery to nie Twoje ostatnie słowo w PP ;) Cieszę się, że pokazałaś lewą stronę - mnie wygląd lewej strony odstrasza od PP - im mniejsze kawałki tym grubsze szwy, a tego nie lubię... a może masz jakiś patent żeby pod spodem nie było tak grubo ???

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogłam się ju z doczekać tych rowerów.Zaglądałam,zaglądałam:)))) i są.Rewelacja,niesamowite,mistrzostwo świata.Nie wiem tylko czy udało Ci się mnie zniechęcić ;))).Muszę rozejrzeć się za zakręconym rowerzystą.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Na poczatku myslalam, ze to sa poduszki... ale to sa podkladki! Czapki z glow panie i panowie. Takie malenstwa i taka precyzja. Mi by sie z pewnoscia nie chcialo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne podkładeczki, ja nie umiem takich aplikacji...:-)
    A teraz... Zapraszam do zabawy i wyzwania CZAPA NA JESIEŃ :-)http://malachitowa-laka.blogspot.com/2011/10/rozowo-mi-na-jesien-i-wyzwanie-pokaz-co.html
    Pozdrawiam Sabik

    OdpowiedzUsuń
  9. Ula no padam z podziwu!!!! Są genialne!!! Że też Ci sie chciało takie maleństwa...

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacja Ulu. Napracowałaś się, ale efekt jest oszalamiający!Kolorystyka świetna i wykonanie jak zawsze mistrzowskie. Wielki podziw!!

    OdpowiedzUsuń
  11. ło matko!!! ale zaszalałaś!! Postawiłaś sobie za cel ćwiczenie cierpliwości??

    OdpowiedzUsuń
  12. Omatkobosko! Szyję trochę, ale taki rower to czarna magia! Jestem pod wrażeniem, szacun mistrzu!

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW - jak Ty takie malenstwa uszylas !!!! Pelen podziw !!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze, jakie mi sie zaleglosci u Ciebie zrobily ;/ Rowery sa genialne, jaki rozmiar maja podkladki? Dla mnie zszywanie tych malych elementow to pikus przy wyrywaniu papieru, ale ostatnio spryskalam papier woda i duzo latwiej sie go skubalo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne!!! Dopracowane w każdym szczególe! Początkowo myślałam,że to aplikacje,a PP w takim wydaniu to mistrzostwo świata!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojej! Kawał świetnej i pięknej pracy wykonałaś! Rowery zadziwiły, zachwyciły, wręcz powaliły na kolana! Wspaniałe, dopieszczone do granic możliwości! Wielkie brawa!

    Ach! Pozdrawiamy i podziwiamy raz jeszcze ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję ! :)
    podkładki miały mieć wymiar 25x30 cm, ale po drodze zabrakło mi jednej tkaniny i jest trochę mniej, ale ile to szczerze powiedziawszy nie wiem- nie zdążyłam zmierzyć

    Co do zgrubień pod spodem to bałam się ich, żeby później na podkładce ustał kubek, ale dało radę, kubek stoi, a zapasy szwów w tych miejscach robię węższe, na pewno jest to mniej niż przepisowe 6 mm.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładnie wyszły. Strasznie dużo pracy kosztowały .
    Jak zobaczyłam tę lewą stronę, to mi się odechciało jakiegokolwiek szycia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super Ci wyszły te rowery z mikroelementów! Nawet kółka są okrągłe ;) Wiem już, że im mniejsze elementy do zszycia tym ciekawszy efekt końcowy. Ale chciało Ci się aż cztery razy to samo???

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurczę! Toż to wymagało niewiarygodnych pokładów cierpliwości! Szkoda, że już nie chcesz ich szyć, chlip, chlip, mój małżonek i ja jesteśmy zakochani w rowerach, nasze dzieci też, może jednak się skusisz na takie małe zamówienie...? Na walentynki...? Co...?

    OdpowiedzUsuń
  21. no zawstydzacie mnie, naprawdę dziękuję! Aneladgam, napisze maila :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Rewelacja, coś idealnie dla mnie, uwielbiam rowery :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten rowerek to mistrzostwo, podziwiam i serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rowerki mistrzostwo świata!

    a przy okazji - Ulka gratuluję wygranej!!!
    jestem pewna, że ta sprytna maszynka trafia w dobre ręce :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ogladnelam sobie dzis dokladnie od poczatku do konca Twojego bloga..pracowita jestes ogromnie. staranna i cierpliwa..jestem pod wrazeniem Twoich prac i aby Cie nie zgubic postanowilam Cie dodac do obserwowanych bo z pewnoscia jeszcze nie raz nas zadziwisz .Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje!!! Wpraszam się na kawę jak to cudo dostaniesz. Jestem zaszczycona że wygrała moja krajanka. Pozdrowienia i gratulacje :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  27. no Kochane!! dziękuję za rowerowe komplementy :D
    okazuje się ze się jednak od rowerów nie wywinę, teraz do uszycia ...6 ! aaa jak ja to zrobię :)
    no a na Baby GO cutter będę czekać niecierpliwie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Kobieto,to majstersztyk,masz fantazję i brawo dla męża.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ula, dzięki za fachowy komentarz u mnie ;) Próbowałam te grubości sama rozpracować i też wpadłam na odcinanie szwów, ale przy malutkich kawałeczkach tak czy inaczej robi się sztywno... widocznie coś za coś w tej technice ;) trzeba ją pokochać ze wszystkimi niedoskonałościami ;) Dzięki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dobre słowo motywuje :)

Popularne posty z tego bloga

Aparat wzór paper piecing / Camera FPP pattern

Po powrocie

Patchworkowa Piłka (2) - Tutorial / Patchwork Ball - Tutorial

Instagram