czwartek, 3 grudnia 2015

Serweta Świąteczna + naparstek

Ta serweta powstawała przez dwa lata. Gwiazdki wpisane w heksagony szyłam ręcznie (English paper piecing) z malutkich skrawków świątecznych tkanin. Zaczęłam ponad dwa lata temu na Malcie kilka dni przed narodzeniem Jasia, a skończyłam już w Szkocji. Ta serweta jest dla mnie bardzo sentymentalna - z kraju do kraju, ukończona przed pierwszymi świętami tu, dużo wspomnień po drodze...


Przy wykańczaniu poszłam na łatwiznę i przyszyłam złotą nitką gotowe gwiazdki wprost na białe płótno, nić słabo współpracowała ale już się na szczęście kończy. Nie podszywałam tego ani ociepliną ani podszewką/spodem tylko doszyłam gotową lamówkę.



Na deser sprawiłam sobie kolejny naparstek do kolekcji. 


Czas leci jak szalony a ja do Świąt mam jeszcze ambitne plany uszyć przynajmniej cztery rzeczy. I tak jestem zaskoczona tym, że ostatnio dość dużo szyję więc trzymajcie kciuki!
Ula

5 komentarzy:

  1. Piękna! Kciuki oczywiście trzymam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna serweta , szyjesz cudnie.
    Świetny naparstek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Serweta jak znalazł na Święta :) Pięknie się prezentuje, a i naparstek niczego sobie! Kolekcja się powiększa, super :)

    OdpowiedzUsuń

Dobre słowo motywuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...