piątek, 27 marca 2015

Selvages w dwóch odsłonach

Już od kilku lat zbieram brzegi fabryczne z patchworkowych tkanin. Kolekcja nie wydawała się zbyt duża, ale gdy podzieliłam ją kolorami i po szyciu zostały mi niebieskie i fiolety plus resztki innych kolorów stwierdzam, że jednak sporo tkanin wyszyłam.
Moja maszyna długo czekała na ten pokrowiec. Od początku miał być taki i widocznie projekt musiał dojrzewać aż 3 lata ;) Nie ukrywam, że jestem z niego dumna!


Brzegi fabryczne zabrałam w tym roku z Polski trochę nie wierząc, że je wyszyję. Nie zabrałam za to stolika powiększającego pole pracy ale uwzględniłam go w projekcie, bo już wkrótce znowu będzie zamontowany stale do maszyny.


Zanim zabrałam się za szycie napatrzyłam się na inspiracje i wskazówki jak szyć. Naszywałam selvages na papierze i potem żałowałam bo to jednak inaczej niż przy PP i dużo szwów było do poprawki, ale poprawiłam je pikowaniem więc wszystko trzyma się idealnie. A przy drugim podejściu do selvages naszywałam na tkaninie z podkładem i było znacznie prościej. Do środka zamiast ociepliny użyłam grubszych ścierek kuchennych- fantastyczny pomysł polskich quilterek!


Pokrowiec jest uszyty z czterech zestawów kolorystycznych. Przód to czerwienie/róże połączone z beżem. Natomiast tył to zielenie połączone z pomarańczem/brązem. Pas na boki i wierzch uszyłam z tych samych zestawów kolorów. Na zdjęciach widać przedłużenie pokrowca, które częściowo zakryje stolik i rozcięcia tak aby pokrowiec pasował na maszynę z zamontowanym stolikiem.


W środku szwy wykończyłam ściegiem overlockowym. Na dole zrobiłam lamówkę z brzegów fabrycznych czarnych tkanin. Z kolei otwór na uchwyt do przenoszenia maszyny i rozcięcie na kable obszyłam gęstym zygzakiem. Całość wykończenia dość długo "chodziła mi po głowie", aż wreszcie wszystko dobrze przemyślałam i tak mi się rzeczywiście najbardziej podoba!



Na fali fascynacji selvages uszyłam sobie nowiutki organizer na igły - poprzedni uszyłam ponad 5 lat temu i teraz widziałam wszystkie jego niedoskonałości. Nowy jest dużo przyjemniejszy!




Dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny na blogu! Życzę Wam radosnych Świąt Wielkanocnych! My jeszcze zajadamy lokalne truskawki ale już niedługo nacieszę się polskimi świątecznymi przysmakami :) Uwierzcie mi, że gdy prawdziwa śmietana i twaróg to towar trudno dostępny można zatęsknić nawet za Biedronką ;)

Ula

czwartek, 5 marca 2015

Mysz /Mouse

Pan Myszor to zamówienie mojego starszego Syna (w kolejce czeka jeszcze smok i Elmo ;)
Miał być żółty i mieć spodnie. Dostał materiał w koparki i jest już najlepszym przyjacielem mego Młodego Człowieka.

Mr. Mouse was the wish of my older son. He wanted it to be yellow and have pants. I've chosen fabric with trucks and now it's my son's new best friend.




Ogon przetestowany - do kręcenia myszą idealny!

Tail tested - it's perfect to twist!


Do szybszej realizacji przyczynił się konkurs Spectacular Softies Contest na blogu Sew Mama Sew organizowany w ramach  6 Weeks of LOVE for Softies.
Główna nagroda dostępna tylko dla US i Kanady ale pobawić się zawsze warto! Zajrzyjcie koniecznie!

I was motivated by Spectacular Softies Contest on a blog Sew Mama Sew. It's organized within the 6 Weeks of LOVE for Softies.
The main prize is only available for the US and Canada but it is always worth a play!


http://www.sewmamasew.com/2015/02/spectacular-softies-contest-rules-and-prizes/


Niedługo Dzień Kobiet więc najlepsze życzenia dla Was - Twórcze Kobiety! :)
Niech nam marzec prawdziwą wiosnę przyniesie!

Women's Day soon so best wishes to you - Creative Women! :)

Ula
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...