Skip to main content

Posts

Showing posts with the label podróże

Latarni morskich nigdy dość

Korzystając z cudownej pogody i realizując już dawno zaplanowaną wyprawę na "latarniane łowy" wyruszyliśmy daleko od domu. Celem było Mull of Galloway, najdalej wysunięty na południe zakątek Szkocji. Wyprawa warta była każdej minuty podroży! Na Mull of Galloway udało mi się kupić naparstek, więc połączyłam dwie ukochane rzeczy w jednym. A dodatkowym rarytasem jest to, że to jedna z niewielu latarni w Szkocji którą można zwiedzać i wspiąć się na górę - widoki są cudowne! Pozostałe latarnie upamiętniają zdjęcia. Portpatrick z tradycyjnym na naszych wyprawach fish and chips Killantringan, kolejna Stevensonowska latarnia - takie lubimy wciąż najbardziej. Corsewall. W wielu latarniach można wynająć nocleg w domku latarnika, tutaj jest to mini hotel. Kiedyś tylko we dwoje na pewno zafundujemy sobie weekend w latarni :) Latarnia w Cairnryan niestety tylko zza ogrodzenia lub z daleka. I na koniec Turnberry ze słynny resortem prezydenta Trumpa. Latarnię w Turnber...

Naparstki znaczą trasy naszych podróży

Zdaję sobie sprawę że większość naparstków w mojej kolekcji będzie z kategorii niewyszukanych, ale to dobrze bo dzięki nim zaznaczają się miejsca, które odwiedziliśmy. Niestety maj nie był dla mnie łaskawy pod względem szycia, zresztą czerwiec lepiej się nie zapowiada, więc podróże mi to wynagradzają. Pierwszy chronologicznie z pałacu Linlithgow. Pojechaliśmy tam dzieląc dzień pomiędzy pałacowe odkrywanie tajemnic starych murów i pobliski kanał Union Canal z krótką wycieczką barką. Zdecydowanie warto tam się wybrać! Drugi naparstek przywiozłam z Loch Katrine, czyli jeziora Katrine i rejsu statkiem parowym Sir Walter Scott. Chyba pierwszy raz w życiu tak bardzo mi się podobał deszczowy dzień, bo górskie jezioro po deszczu jest naprawdę magiczne! I trzeci naparstek z Anstruther, mała typowa nadmorska miejscowość, do której zawitaliśmy przy okazji naszych latarnianych podróży żeby zobaczyć ominiętą w zeszłym roku latarnię. Do tego dołożyliśmy okoliczny wi...