Skip to main content

Posts

Showing posts with the label zabawki

Misie Długisie / Long Bear

Część 4 i 5 zestawu prezentowego to Misie Długisie dla najmłodszych bliźniaków, mój rówieśnik bliźniaków nie pogardziłby wygryzaniem misiów ale wiem, że nowi właściciele nie przeżywają aż tak bardzo bólu ząbkowania ;) Part 4&5 of gift set. I made Long Bears for youngest twins in our friends family. My youngest is in the same age and he would love to chew that bears but I know boys don't have so much teething pain.

Piłka Amiszów i Dzień Matki

W tym tygodniu znajoma szkolna mama pokazała mi super piłkę. Dała mi ją w wersji rozłożonej żebym spróbowała złożyć. Pomysł na jej uszycie oczywiście szybko zagościł na liście "do zrobienia" i na szczęście równie szybko doczekał się realizacji. To sprytna Piłka Puzzle Amiszów. Identycznie wygląda piłka Montessori, ale nie jest rozkładana. Dzieci mam już dość duże więc do nauki chwytu nie musi służyć, ale wczoraj była super zabawką logiczną- jak to złożyć? Szyłam ją na maszynie i tylko zszywałam już wypchane części razem ręcznie więc szybko poszło. Korzystałam z tych tutoriali jak przygotować elementy do szycia, chociaż przyznam że wycinanie elipsy potraktowałam jako marnotrawienie tkanin i najpierw zrobiłam sobie elipsę z papieru i tylko ten kształt wycinałam :) po polsku, ręcznie (wersja Montessori) http://mojemontessori.com po angielsku i na maszynie (Montessori) http://www.littleredfarm.com wersja szydełkowa (Amiszów) http://www.lookatwhatimade.net Dziś u...

Mysz /Mouse

Pan Myszor to zamówienie mojego starszego Syna (w kolejce czeka jeszcze smok i Elmo ;) Miał być żółty i mieć spodnie. Dostał materiał w koparki i jest już najlepszym przyjacielem mego Młodego Człowieka. Mr. Mouse was the wish of my older son . He wanted it to be yellow and have pants. I've chosen fabric with trucks and now it's my son's new best friend . Ogon przetestowany - do kręcenia myszą idealny! Tail tested - it's perfect to twist! Do szybszej realizacji przyczynił się konkurs Spectacular Softies Contest na blogu Sew Mama Sew organizowany w ramach  6 Weeks of LOVE for Softies. Główna nagroda dostępna tylko dla US i Kanady ale pobawić się zawsze warto! Zajrzyjcie koniecznie! I was motivated by Spectacular Softies Contest on a blog Sew Mama Sew . It's organized within the 6 Weeks of LOVE for Softies . The main prize is only available for the US and Canada but it is always worth a play ! Niedług...

Kot, szop i różności kilka

W ostatnim czasie zajmuję się rzeczami przeróżnymi. Trochę szyję, niestety malutko bo jakoś tak z maszyną mi nie po drodze. Powstały jednak dwa zwierzaki. Szop, który zamieszkiwać będzie na Malcie ale na szczęscie w polskojęzycznym domu :) Zdjęcie cyknęłam mu dosłownie tuż przed oddaniem. Kot natomiast został z nami. Najmłodszy członek rodziny pała miłością wielką do kotów i choć kici kici zdarza mu się nawet do gołębia, to prawdziwe koty wywołują u niego ogromny entuzjazm. Na Mikołaja uszyłam mu takiego kotka cudaczka z kieszonką :) Pełen recykling bluzki, która nie bardzo mi się na synku podobała bo zbyt szeroka a kotek wesoły :) Robiłam kilka kartek świątecznych głównie z haftem matematycznym, ale w tym roku zapał mam słaby i jakoś tak nawet zdjęć nie robiłam. Za to nauczyłam moje dzieci haftu matematycznego i jestem pod wrażeniem że 5 i 7 latki tak super sobie z tym poradziły. To ich prace, a wzór sobie sama wymyśliłam choć wiem, że to żadne odkrycie - koło a ra...

Szybka piłka

Już dawno nie szyłam piłek, ale trafiła się okazja i zrobiłam jedną ze wstążeczkami dla maluszka. Gdy jakiś czas temu stwierdziłam, że te wstążeczki jednak w piłce nie mają sensu sytuację uratował mój roczniak, który"odkrył" swoją piłkę i bawi się nią codziennie. Dobrze mieć takiego zaangażowanego testera w domu. Dziękuję za wszystkie komentarze, które zostawiacie! Bardzo mi miło! Ula

Dłuuuuuugi pies

Jamnik to pies, którego lubię szczególnie a jeszcze bardziej gdy jest to po prostu przedłużona wersja rudego kundelka :) Uszyłam więc jamnika, takiego akurat do małej rączki w kolorach różnych przeróżnych. Uszyty w całości ręcznie - nic nie wskazuje, że jednak nabędę tu maszynę, więc przez rok igła to moja najlepsza przyjaciółka :) W międzyczasie regularnie zszywam heksagony ale chcę pokazać ich większą całość więc muszą jeszcze poczekać na sesję zdjęciową. Szczerze zazdroszczę Wam nadchodzącej jesieni! Tutaj bez zmian, ostatnie dni to 33 stopnie i jedyny szał to 30 minut deszczu pierwszy raz od 3 miesięcy. Dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie komentarze :) Ula

Stado kucyków

Spodobało mi się szycie małych zabawek a kucyk jakoś szczególnie mi się podoba, bo łatwo go zrobić. Z tej okazji powstały aż trzy kucyki, wiadomo dla dziewczynek. Dwa kucyki są dwustronne, uszyte z dwóch tkanin w grochy, a trzeci cały z jednej tkaniny. Do tego każdy ma mulinową grzywę i ogon. Każdy kucyk w całości szyty ręcznie- nie spodziewałam się, że ręczne szycie mnie tak wciągnie i że do małych projektów wcale nie będzie mi brakowało maszyny. Ale na coś większego bym się bez maszyny nie porwała, więc wracam do ręcznego dłubania heksagonów :) Ula

Jak uszyć węża - tutorial

Tutorial całkiem bez okazji, a zmotywowało mnie przejrzenie haseł wyszukiwania mojego bloga. Zapytanie "jak uszyć węża" pojawia się regularnie, a gotowe zdjęcia leżą na dysku od półtora roku, czyli od czasu gdy szyłam mojego węża , więc trzeba się zabrać do roboty ;) Mój wąż miał około 1,5 metra. Uszyłam go bez jakiegoś konkretnego wykroju. Na głowę potrzebujemy: - czerwoną tasiemkę, z jednej strony zakończoną by się nie strzępiła - na wnętrze pyska dwa kawałki materiału np. dł 20 cm, szerokość 15 cm - na zewnętrzną część głowy dwa kawałki materiału o szerokości 15 cm i długości ok 40 cm. Najpierw wszystkie cztery części pyska z jednej strony wycinamy w zaokrąglony kształt (moje zdjęcie jest już ze szwami ale tym się nie sugerujcie teraz). Potem składamy dwa mniejsze kawałki materiału (u mnie to te pomarańczowe) prawymi stronami do siebie i na prostej części zszywamy je razem z tasiemką ułożoną na środku (tak że tasiemka dłuższą częścią leży na prawej stronie ...

Wiewióra wiew wiew

Drugi zwierzak z serii "mamo uszyj nam" to wiewiórka. Jest jeszcze mniejsza niż kucyk i od samego rana była najlepszą towarzyszką zabaw.   Wczoraj dłubałam ją do drugiej w nocy ledwo na oczy widząc, ale opłaciło się. Rano musiałam tylko dorobić uśmiech na zamówienie, bo jak łatwo było przewidzieć 4 latki nie lubią zabawek bez pełnej "twarzy". Na popołudniową sesję wiewióra zdążyła się już nieźle ubrudzić, na szczęście trwały brud złapała na sam koniec na zjeżdżalni i nadaje się do prania. Na Malcie wiewiórek brak, a w Zielonej było ich mnóstwo w naszym parku tuż za ulicą. Z przymusu dzieci przerzuciły się na jaszczurki ale głęboka miłość do wiewiórek trwa nadal! A wiecie jakie dźwięki wydaje wiewiórka? Moje dzieci wymyślają dźwięki wszystkim zwierzakom- wiewiórka robi "wiew, wiew" :) Pozdrowienia! Ula

Ręczne szycie ratuje życie ;) Kucyk

Jednak nie jestem w stanie wytrzymać z jednym zaczętym projektem i uwolnić się od manii szycia ;) Dzięki małej wymiance z Magdą dotarły do mnie cudowne skrawki tkanin z przeznaczeniem na heksagony. Ale długo tymi heksagonami nie pobyły gdy je dorwały moje dzieci i wymusiły na matce "mamo uszyj mi przytulaka". Matka ma miękkie serce: nakombinowała, namyśliła się i wymodziła potajemnie dwa ukochane zwierzaki dla dzieci. Kucyk. Jest malutki, ma 9 cm wysokości, a ogon i grzywę z muliny- na ogonie zrobiłam nawet 2 warkoczyki. Szyło się trudno, przewracało na prawą stronę jeszcze gorzej i nie jest okazem doskonałości, ale ma coś w sobie. Zdjęcia popełniliśmy dziś w czasie wycieczki do Mdiny, dawnej stolicy Malty. Drugi zwierzak musi poczekać do jutra a noc powinna się wydłużyć żebym zdążyła, bo na dziś już nie dałam rady go uszyć :) Przy okazji zobaczcie, jak wena twórcza w rysowaniu opuściła mnie kompletnie - najlepiej świadczą o tym moje marne projekty widoczne na...

Rysiek

Prawdziwy najprawdziwszy Rysiek - ryś! Nieplanowany nowy członek naszej rodziny. Nieplanowany bo całe stado pluszaków zalega na półce w pokoju dzieciaków, ale musiał wreszcie dołączyć do wesołej ferajny. Jak się ma w domu taką fankę rysiów, która od kilku tygodni nie może przeboleć, że nie ma przytulaka rysia i nigdzie nie można go kupić, a mamie wysunęła jednoznaczne żądanie: uszyj rysia! - musiałam ulec. Projekt powstał wczoraj, dziś przedpołudniem udało mi się go zrealizować. Zaraz lecę do przedszkola i dopiero wtedy poznam werdykt zamawiającej :) Proszę Państwa oto ryś! A to projekt 5-cio letniej miłośniczki kotów z frędzelkami. Podobni? I mój pierwowzór. Łapki rysia mają na sobie koty :) a z tyłu dałam ryśkowi jedno serduszko. Frędzelki nie rozcięte, bo decyzję czy je rozciąć zostawiłam rysiowej fance. Do zobaczenia! Ula