Skip to main content

Posts

Showing posts with the label english paper piecing

Luty / February

Już luty, czas na migawki z tego co obecnie robię. Na początek chciałam się z Wami podzielić trikiem, którego nauczyłam się jakiś czas temu gdy już miałam ochotę zrezygnować z używania zamka z metra. Jak łatwo założyć suwak pokazują zdjęcia i filmik z efektem końcowym. It's February already. I want to share some of my latest works. First an easy way to put slider on zip tape. I found it on YouTube when I was struggling with slider. Moje English paper piecing powoli idzie do przodu. My progress in English paper piecing . Kilka nowych heksagonowych kwiatków i ćwiczenie wycinania i dopasowywania wzorów na elementach. Some new hexie flowers and fussy cutting practice. Dziękuję tym, którzy wiernie zagadają na blogi!  Thanks to all my followers for your visit on a blog !

Hello Star

Uszyłam kolejną kosmetyczkę heksagonową, tym razem w wersji XXL. Jeszcze jedna czeka w kolejce bo to efekt zabawy 100 heksagonów na 100 dni. I made another zipper pouch from hexagons and this is XXL version. I'm going to make another one because I want to use all hexies made in challenge 100 hexies for 100 days.

Komplet / The set

Jakiś czas temu dałam się sobie samej namówić na zabawę Instagramową w szycie bloków EPP (English Paper Piecing) czyli szycie na papierze. Z jednej strony nie dałam rady czasowo nadążyć ale z drugiej strony rozbudziło to moją miłość do papierków i ręcznego szycia z czego bardzo się cieszę, bo rok 2018 zapowiada się na rok EPP u mnie. Few months ago I took part in an Instagram sewing party with EPP blocks. I managed to make only two blocks but I'm happy that I took part in it because it remainded me how I love papers and hand sewing! 2018 is going to be an EPP year for me. Uszyłam ostatecznie dwa bloki z czego jeden troszkę zmniejszyłam. Docelowo stały się kosmetyczkami lub saszetkami na potrzebne rzeczy. Jeszcze się na nie nie napatrzyłam więc leżą i cieszą me oczy zanim trafią do szafy. I made two zipped pouch and I like them so much that they are still on my desk only to give me joy before I put them in the box with other projects. W środku kwiecista podszew...

English paper piecing 2018

Dziś trochę English Paper Piecing, który odkrywam na nowo w 2018. Today some more English paper Piecing that I rediscovered lately. 1. Mój nowy projekt EPP na ten rok z książki Millefiori Quilts... jedyne 800 kwadratów i 800 diamentów, trzymajcie kciuki! My new EPP project for new year from the Millefiori Quilts book... only 800 squares and 800 diamonds, wish me luck! 2. Kolejna zabawa, w którą się wyciągnęłam na Instagramie, ale mam już plan co z tego będzie. Co tydzień szyjemy jeden heksagonowy kwiatek. Moje są dość małe 5/8 cala, pierwszy raz szyję takie maleństwa ale wyglądają uroczo. One more project from Instagram: one hexie flower for week all the year. My hexies are 5/8" and I love how adorable they look. 3. Zapomniany pomocnik do wycinania heksagonów, zapomniałam o nim naprawdę od czasu przeprowadzki czyli na jakieś 2,5 roku! My helper in cutting hexies. I forgot about that cutter for almost 2,5year! 4. A tak szykuję papierki, kartki świątecz...

Muszle / Clamshells

Miałam ambitny plan uszycia ręcznie wymarzonych od lat muszelek. Marzyłam o tym od początku przygody z patchworkiem. Jednak nie pokochałam muszelek tak jak heksagonów, więc zrobiłam dużo łatwiejsze oszukane muszelki, naszywane na materiał po wcześniejszym połowicznym obszyciu papierowych szablonów i zaprasowaniu (pomysł na taką aplikację zaczerpnęłam z bloga Molly Flanders ). I had an ambitious plan to do clamshell quilt. I was dreaming about it from the beginning of my adventure with patchwork. But as I love hexagons I don't have the same patience to clamshells so I decided to do it as appliqué. It was much easier! I found the inspiration on Molly Flanders blog . Jedno wiem, nigdy więcej muszelek, chociaż efekt jest bardzo przyjemny. Żeby dopełnić całości obramowałam je brzegami fabrycznymi i tak powstała moja nowa kosmetyczka. I know it was my first and last time with clamshells however I like the effect. I framed it with selvages and now it's my new cosmetic ...

Heksagonowa kosmetyczka, naparstek HMY Britannia

Miałam szyć co innego ale już nie mogłam się oprzeć heksagonom. Wygrzebałam więc te wygrane jakiś czas temu w candy u Mai i docięłam nowych. Uszyłam kosmetyczkę, dzieci kilka razy podpytywały dla kogo szyję więc tym razem mogłam powiedzieć, że nareszcie dla nas. Kosmetyczki są towarem deficytowym u nas w domu więc powstanie jeszcze druga ale nie heksagonowa. przód tył Podszewkę zrobiłam z pasków z resztek. Kosmetyczkę zgłaszam do wyzwania Szuflady: Feria Barw . A z naparstkowych nowości zwykły ale pamiątkowy naparstek Her Majesty's Yacht Britannia czyli majestatycznego jachtu Królowej Elżbiety, który zwiedzaliśmy ostatnio i jestem zdecydowanie zaskoczona jak bardzo mi się tam podobało!

Organizer

Szyję wolno, jak żółw - ociężale, ale szyję. Dzięki temu powstał organizer dla mojej Córci. Tło to czysty recykling mojej sukienki bo tkaniny mi się kończą, w planach przeprowadzka więc nie kupuję nic i staram się szyć z tego co jest. Gustowny pałąk do zawieszenia tymczasowo został zastąpiony wieszakiem, a wśród kotów największym podziwem cieszy się kot ze słońcem i księżycem! Wykorzystując chwile bez maszyny dłubię ręcznie Bożonarodzeniową serwetę zaczętą w 2013, wiem wiem że już nie ten sezon ale na za rok będzie idealna a szyje się wolno :) Moje najbliższe plany to kostiumy karnawałowe - jeden na pewno będzie pająk i to nie dla chłopaka! Włochaty pająk na życzenie mojej miłośniczki różu i kucyków :) Dziękuję za Wasze cudowne komentarze przy Poduszkach Świątecznych - bardzo mi miło i to tym bardziej, że poduszki zyskały wyróżnienie od Julianny ! Zobaczcie jakie piękne materiały dziś od Niej dostałam! Dziękuję że zaglądacie na mojego bloga!  Do...

Świąteczne serwety

W zeszłym roku zaczęłam heksagonowe serwety w kształcie gwiazd, ale niestety nie zdążyłam z ich ukończeniem do Świąt. Uszyte w 100% ręcznie łącznie z pikowaniem (to pikowanie to trochę z musu przez awarię maszyny, ale przyznam że się przełamałam i ręczne pikowanie mi się spodobało). Niestety bardzo trudno było im zrobić udane zdjęcia i nie prezentują się na nich tak jak bym chciała. Pierwszą serwetę wypikowałam złotą nicią. W serwetach nigdy nie daję wypełnienia, choć wiem że wiele osób szyje serwety / bieżniki z ociepliną. Ja wolę takie płaskie. Druga jest z nitką srebrną. Do kompletu zrobiłam kartki z heksagonowymi choinkami. Jak widzicie u mnie wariacje heksagonowe wciąż aktualne :) Maszyna działa więc teoretycznie powinnam szyć pełna parą, ale chyba niemoc mnie dopadła i jakoś nie chce mi się i czasem tylko sięgam po zaczęte szycie ręczne. Z drugiej strony nie ufam tutejszym fachowcom więc niech sobie maszyna jeszcze stoi i odpoczywa. W przedświątecznyc...

1050 heksagonów

Tyle dokładnie heksagonów liczy narzuta, którą szyłam ręcznie przez ponad rok! To będzie moje ukochane dzieło. Do szybszego ukończenia przyczynił się tygodniowy pobyt w szpitalu w Polsce z Najmłodszym, bo szycie to dobra terapia na skołatane nerwy gdy dziecię odsypia zdrowotne zawirowania. Ale zaraz potem przyszło spowolnienie, a na Malcie ostatecznie zahamowała mnie zepsuta maszyna. Moja Janome kopie prądem i od 4 tygodni stoi bezużyteczna. Większość pikowania zrobiłam w Polsce maszynowo i tak się cieszyłam, że będę mieć tu maszynę ze sobą... Już mi przeszła złość a zostało zniechęcenie sytuacją i nie wnikając w szczegóły na razie nie mam perspektyw na jej naprawę. Dlatego resztkę pikowania i lamówkę zrobiłam ręcznie w prawdziwie żółwim tempie. Ale zdążyłam na TEN dzień :) na roczek wyrobiłam się idealnie! To dla Jasia ta narzuta więc niech mu będzie, że tak to miało być :) Narzuta ma wymiary 124x180cm, przy szyciu zużyłam 175 papierowych szablonów, które ledwie się już trzymały...

Literkowy zryw

Trzy dni temu pierwszy raz od roku wyjęłam matę i nóż. Dwa dni temu maszyna przypomniała mi ile radości daje szycie. Wczoraj i dziś w przyśpieszonym tempie kończyłam narzutę z heksagonowym alfabetem. Spieszyłam się bardzo i udało się, już dziś kołderka jest w swoim nowym domu! Literki zszywałam ręcznie jeszcze na Malcie, teraz naszyłam już maszynowo na piękną szarą tkaninę z wzorem liter. Stonowane tło było doskonałe dla kolorowych liter. Lamówkę zrobiłam dwukolorową a tył w drobne czerwone groszki. Pikowanie tylko po krawędziach liter, całość artystycznie wymiętolona - świeżo po wyjęciu spod maszyny. Wyszła kwadratowa kołderka dla małej Księżniczki. Ma wymiary ok 1,5m x 1,5m. Inspirowałam się quiltem z japońskiego czasopisma i oczywiście kolorystyka to wariacja na temat oryginału. Chciałabym mieć więcej czasu na szycie :) Do zobaczenia! Ula

Szyje się

Samo się nie chce szyć więc gdy mam chwilę wolnego to doszywam nowe heksagony do dużej narzuty i do nowego pomysłu. Nowy zamysł z inspiracją. Pierwsza literka już jest, na wszystkie potrzebuję ponad 500 heksagonów.   Poniżej postęp narzuty, która ma być dla mojego Jasia, ale pewnie jak skończę to będzie już zatwardziałym fanem koparek itp. i uszyję mu inną :) Jaś rośnie i pokaże się tu na blogu w najbliższych dniach! A tak wyglądało to latem - powoli mi idzie ale zabawa fajna, obliczyłam że wyjdzie mi ok. 1069 heksagonów :) Pozdrowienia!  Ula

Jesień a ja na zimowo - nie tylko krzyżykowo

Przyspieszona produkcja kartek świątecznych została ukończona w połowie września, ale robienie zdjęć trochę czekało na swój dzień. Wyszywało się całkiem szybko, ale nie ukrywam, że bardzo ucieszyłam się z powrotu do zszywania heksagonów. Tak wygląda efekt mojego krzyżykowania. To mój ulubiony obrazek, najwięcej przy nim dłubania, za to efekt wart pracy. A tego Mikołaja "skserowałam" kilka razy, bo szybki do wyszywania i spodobał mi się taki mały Mikołajek :) W każdym chyba się gdzieś pomyliłam, ale dzięki temu przecież każdy jest wyjątkowy. Powstały jeszcze dwie kartki, już nie krzyżykowe a z wykorzystaniem resztek świątecznych tkanin. Moje heksagonowanie świąteczne poszło do przodu i dziś jest na takim etapie: Dziękuję Wam za komentarze pod "maleństwem" - zdecydowałam, że doszyję jeszcze 15 sztuk, bo na tyle mam resztek i powstanie z tego mała serweta na stół. Trzymajcie kciuki, żeby na tegoroczne święta jeszcze się załapała :) Życzę W...