Skip to main content

Posts

Showing posts with the label lighthouse

My Happy Place Row Along 2018

*That post is bilingual: in English and in Polish (cursive) * Today is my day in My Happy Place Row Along 2018 . Thank you Marian for your hard work and making this event happening now! Please make sure to visit all the bloggers on the schedule (see below the pattern) and to look for giveaways on the end of post! Hurry up as free patterns are available for one week (unless the designer wish to make it free permanently). Dziś moja kolej na prezentację wzoru w My Happy Place Row Along 2018 . Dziękuję Marian za ciężką pracę, dzięki której to wydarzenie się odbywa! Koniecznie odwiedźcie pozostałe projektantki , które prezentują dziś swoje darmowe wzory - cały plan zabawy znajdziecie pod wzorem do pobrania. I nie przegapcie rozdawajek na końcu posta. Spieszcie się ponieważ większość wzorów jest bezpłatna tylko przez tydzień (chyba, że projektantka ustali by pozostał darmowy na stałe)! My pattern was inspired by beautiful Scottish lighthouse Barns Ness near Dunbar . It...

Latarnie morskie / Lighthouses

Wielu z moich obserwatorów już wie, że kręcą mnie latarnie morskie. Jakiś czas temu kupiłam tkaninę z latarniami a potem dostałam inną od Angel z Portland. Kiedy przygotowywałam ostatni heksagoniwy kwiatek z latarnią wypadłam na pomysł uszycia poszewek na poduszki dla mnie i męża na Walentynki. W godzinkę miałam gotowy prezent, który i mnie bardzo cieszy. Many of my followers know already that I'm lighthouses lover. Some time ago I bought lighthouse fabric FQ and I got second one as a gift from Angel from Portland. When I was preparing my latest hexie flower with lighthouse I got an idea to make pillow covers from that fabrics for me and my husband on Valentine's Day. It took me only an hour to make that sweet gift.

Latarni morskich nigdy dość

Korzystając z cudownej pogody i realizując już dawno zaplanowaną wyprawę na "latarniane łowy" wyruszyliśmy daleko od domu. Celem było Mull of Galloway, najdalej wysunięty na południe zakątek Szkocji. Wyprawa warta była każdej minuty podroży! Na Mull of Galloway udało mi się kupić naparstek, więc połączyłam dwie ukochane rzeczy w jednym. A dodatkowym rarytasem jest to, że to jedna z niewielu latarni w Szkocji którą można zwiedzać i wspiąć się na górę - widoki są cudowne! Pozostałe latarnie upamiętniają zdjęcia. Portpatrick z tradycyjnym na naszych wyprawach fish and chips Killantringan, kolejna Stevensonowska latarnia - takie lubimy wciąż najbardziej. Corsewall. W wielu latarniach można wynająć nocleg w domku latarnika, tutaj jest to mini hotel. Kiedyś tylko we dwoje na pewno zafundujemy sobie weekend w latarni :) Latarnia w Cairnryan niestety tylko zza ogrodzenia lub z daleka. I na koniec Turnberry ze słynny resortem prezydenta Trumpa. Latarnię w Turnber...