Skip to main content

Posts

Showing posts with the label torby na zakupy

Lipiec

Czas szybko leci, szyje mało ale coś powstaje. Dziś skrót telegraficzny początku lipca i nawet naparstek się jeden znalazł :) Upominki na zakończenie roku szkolnego: kartki ręcznie robione, dwie torby zakupowe ozdobione sznurkiem z tkanin i okładka na zeszyt z ozdobnymi ściegami i cieniowaną nicią. Wszystko robione/ozdabiane przez moje dzieci. Mój kochany czterolatek zaskoczył mnie samodzielnie przyszywając guziki! W ramach darmowej terapii szyciowej zrobiłam sobie ptasią torbę na zakupy. Worek na figury szachowe uszyty z wykorzystaniem samotnego zapomnianego bloku z szalonym czerwonym pingwinem uszytym ponad 5 lat temu I naparstek - prezent z Sardynii Udanych wakacji dla Was! Miło mi że tu wciąż zaglądacie. Ula

Z sową na zakupy

Torby z sowami powstały, bo chciałam uszyć coś, co mogę zrealizować do końca przy minimalnym nakładzie czasu (innej porcji czasu na szycie obecnie nie posiadam :)  Pierwsza torba już wiem dla kogo będzie. Druga jest stanu wolnego i pewnie z czasem znajdę jej właścicielkę. Obie z podszewką, zapinane na magnes tylko jedna sowa zerka gdzieś w bok... Miałam w sobotę niespotykaną możliwość by poszyć w dzień... i tyle napsułam, że drugie tyle czasu spędziłam na pruciu - chwilowo jestem więc zdemotywowana.... Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze!

Torby dla Dziadków

Torby są aż cztery, zaprojektowane, przygotowane i uszyte sierpniowymi wieczorami ale dopiero teraz wszyscy dostali swoje prezenty. Moje najstarsze dzieci jeszcze w czasie wakacji dostały zadanie zaprojektowania liter, dobrania materiałów a ja wykonałam tylko pracę przyklejania i przyszywania napisów na gotowe ekologiczne torby zakupowe. Guziczki i ozdoby przyszywaliśmy kolektywnie -część sami, a gdy już zapału było mniej doszyłam ja.W ten sposób przemyciłam im wiedzę tajemną pt. przyszywanie guzików i ciesze się bo w tej kwestii już im igła nie straszna! Pierwsze trzy torby projektowane są dziewczęcym okiem I torba projektowana według chłopięcego zmysłu Uff miałam w tym roku dużo projektów szykowanych w ukryciu i to dużo dużo wcześniej, nareszcie wszystkie ujrzały światło dzienne!

Nie zdradzaj swych sekretów trzylatkowi

To miał być post o stoperze do drzwi - nie wyszło bo stopera nie uszyłam. Potem miał być post o prezencie dla mojego Męża na naszą rocznicę ślubu, ale dziś przekonałam się, że to krótka historia pt. "trzylatki to zdradliwe gaduły" i dzięki jednemu takiemu mogę opublikować post miesiąc wcześniej... Nasz niespełna trzylatek zanosząc dziś tacie wypraną zwykłą szmacianą torbę na zakupy trochę za dużo wygadał : "tatusiu to twoja torba... a mama ci uszyła taką pomarańczową z latarnią, to nie ta ale może jutro się znajdzie". No więc nie miałam już co prezentu chować, mój Mąż pękał ze śmiechu, starszaki też a ja mogłam dzisiaj rano nie myśleć o tej torbie to może temat by nie wypłyną ;) Latarniana pasja w domu trwa, dzieci zbudowały z kartonów latarnię morską z domkiem latarnika a ja aplikację z latarnią zamiast na wspomnianym stoperze przyszyłam na torbie. Materiał na torbę zdobyłam w koszu wyprzedażowym IKEA. Kto by pomyślał, że za całe 60 pensów kupię poszewkę...

Torby dla nauczycieli

W tym roku jako formę skromnego podziękowania nauczycielom, którzy tutaj zmieniają się co roku, postanowiłam przygotować z dziećmi torby na zakupy. wersja w wykonaniu chłopięcym wersja w wykonaniu dziewczęcym Napis każde z moich dzieci przygotowało samo! Potem z resztek tkanin wybrały materiały na literki i magiczną fizeliną dwustronnie klejącą naprasowałam je na torby. Torby kupiłam bardzo tanio w Hobby Craft (tutejszy raj rękodzielników, którą nawiedzamy by czasem odkryć nowe zasoby możliwości twórczych). Obszyłam literki zygzakiem żeby nabrały "wyrazu" a dzieci poprzyszywały jeszcze wybrane guziczki plus moja córcia dodała do rączki torby bransoletkę z muliny robioną supełkami. Efekt nam się bardzo spodobał i planujemy produkcję jeszcze kilku toreb na inne okazje.   A już jutro wakacje!