Skip to main content

Posts

Showing posts with the label gwiazda

Fioletowo zielona

Jakiś czas temu zielono fioletowe połączenia były modne - nie wiem jak jest teraz ale ta narzuta była w planach już od 3 lat. Pierwsze powstały bloki geometryczne - w ramach zabawy na forum szyjemy po godzinach, ale uszyłam tylko 4 i wyjechałam na Maltę. Potem wymyśliłam, że doszyję do nich 4 bloki w wersji Paper Piecing i stwierdziłam, że powstanie z tego narzuta. Ostatni blok PP powstał już w Szkocji a całość nareszcie doczekała się pozszywania i wypikowania. Narzuta nie ma jeszcze swojego właściciela bo była szyta bez konkretnego celu. Tu tył Pikowanie po blokach PP sprawiło mi trochę trudności i pomimo dobrych nici maszyna nie chciała współpracować. Przy okazji doskonalenie sztuki pikowania doceniłam nici Gutermann Mara 80 - szpulki są małe ale wydajne i tanie, jedna szpulka 800 m wystarczyła mi na wypikowanie całej tej narzuty. Kupiłam je w Szmatce Łatce, zresztą tkaninę na brzegi też kupiłam w Polsce tym razem w B-craft (na kolejnej niesamowitej wyprzedaży) - gdy mam ko...

Siostrzana narzuta z gwiazd i las

W zeszłym roku uszyłam niemal identyczną narzutę złożoną z 30 gwiazd w zbliżonej kolorystyce. Tamta powstawała 5 miesięcy, ale przy tej zaszalałam ;) szyłam ją prawie rok! Załamka, ale ostatnie 3 miesiące leżała i czekała na przepikowanie. Dzięki dobrej i szybkiej motywacji skończyłam ją w 3 dni. To tradycyjny wielkolud, wymiary ok 225x185 cm. Niestety na dobre zdjęcie zabrakło mi czasu i mam tylko takie bidne we wnętrzu. Dla porównania to poprzednia narzuta. Z należytym zdjęciem. Nad zdjęciami powyżej ubolewam okrutnie bo niestety nie oddają uroku narzuty... Na szczęście koncepcja 30 gwiazd w takiej kolorystce już mi się wyczerpała więc trzecia "siostra" nie powstanie. W ostatnim czasie uszyłam też las z serii Forest QAL . Jako rasowy leniwiec nie cierpię prasowania i po przeczytaniu, że większość Dziewczyn przy tym bloku porządnie zaprasowywała szwy stwierdziłam, że sprawdzę czy się uda bez prasowania... Obawiałam się trochę, że lenistwo zniweczy cały efek...

Forest Qal i fioletowy blok

Dołączyłam ostatnio do nowego wyzwania szyciowego Forest Qal, wszystkie szczegóły znajdziecie na blogach: Shape Moth i Julianny Sewing Under Rainbow . Wyzwanie podjęłam głównie dlatego, że ciągle jestem uzależniona od szycia PP (paper piecing) a te bloki są rzeczywiście wyzwaniem. Jak dotąd pojawiły się już 4 bloki, ja uszyłam dopiero dwa. Najpierw zabrałam się za pióra, czyli blok nr 2. Były trochę męczące bo wzór zawiera dużo elementów, ale efekt jest wart pracy! Potem przyszedł czas na dzięcioła, który dla mnie był bardzo przyjemny w szyciu i szybko się z nim uporałam. Teraz przyjdzie kolej na blok nr 3 - las, a to już większe wyzwanie! A na forum szyciowym - mój blok na marzec. Życzę Wam radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych! Ula

Błękitno burgundowy zestaw

Na początku bardzo Wam dziękuję za przemiłe przyjęcie Ryśka ! Jest taki pozytywny, że buzia sami mi się do niego uśmiecha :) A teraz do rzeczy - kilka tygodni temu pokazałam pierwszą część zestawu, poduszki, dziś czas na resztę! Narzuta, rozm 160x200, z tradycyjnie ulubionych gwiazd, ale te gwiazdy szyłam po raz pierwszy z nowych wzorów. Pikowana skromnie. Bardzo mi się podoba. I coś całkiem nowego, zasłony patchworkowe. One sprawiły, że musiałam się nauczyć zupełnie nowych rzeczy. Na początek operowania takimi wielkimi płachtami materiału, cięcia tego nożem, już nie wspominając o zdekatyzowaniu 3 metrów tkaniny w jednym kawałku. Zasłony mierzą 130 cm szerokości i 170 cm długości każda, uszyte na szelkach i z podszewką. Korzystałam z kilku anglojęzycznych tutoriali, a najbardziej przydał mi się ten: http://ournestingground.blogspot.com/2012/04/lined-curtain-panels-and-tie-back.html Zdjęcie zasłon w dzień i w nocy (nie bijcie ale na zdjęciu nie były jeszcze wyprasowane wi...

Dalej szyjemy jasie

Uszyłam kolejne jasie, tym razem tylko trzy, ale za to dwa giganty w rozmiarze 45x70 cm (te są do Wołomina) a jeden 40x50 cm. W szafie wyszukałam jeszcze taką korę bawełnianą. Akcja rozwija się dalej, powstał blog uszyjjasia.blogspot.com gdzie znajdziecie wszystkie szczegóły. A ja jeśli uda mi się pozyskać tkaniny będę szyła dalej. Na dokładkę dorzucam fioletowy "lutowy" blok. I dwa bloki na nowy projekt, już nie ogarniam niestety ile rzeczy mam zaczętych. Wrócę do szycia jak tylko uda mi się pokonać kolejny raz alergię i pieczenie oczu... Do zobaczenia! Ula

Świąteczne serwety

Nie byłabym sobą gdybym do tysiąca spraw do zrobienia/ uszycia/ ugotowania nie dołożyła sobie jeszcze trochę. Dlatego uszyłam świąteczną serwetę na nasz stół. Coś specjalnie dla nas, bo jakoś nie dorobiliśmy się wyjątkowego świątecznego obrusu. A przy okazji uszyłam jeszcze trzy w wersji na prezent, żeby do końca wykorzystać zasoby świątecznych materiałów. Zasoby rzeczywiście do cna wykorzystane ale w następnym roku uszyję jeszcze kilka! Ta poniżej zostanie u nas- wybrana przez wszystkich domowników. Wzór na gwiazdę zaczerpnięty z Quiltmaker's 100 Blocks, Vol. 5 . Wykonanie przysporzyło mi odpowiedniej porcji emocji, czyli tradycyjnie musiałam się pomylić przy wycinaniu elementów, ale tym razem walnęłam większego kalibru pomyłkę i nieźle się nagłowiłam, żeby dojść z tym do ładu. Efekt mnie zadowolił i świąteczny klimat się zrobił,więc jest dobrze.  Pikowania zrobiłam złota nitką, trochę się bałam jak da radę z maszyną zwłaszcza, że szpulka ma już ładny...

Balony

Dziś podkładki z balonami. Zaplanowane prawie rok temu, wykonane ekspresowo w tym miesiącu. Bardzo mi się podobają i dodatkowo przypomniały mi, że nadal lubię PP. Przy okazji pokażę Wam gwiazdy, które nadal szyję ale jak wiadomo gdy się robi wszystko na raz to się nie da nic skończyć ;) Dziękuję Wam za motywujące komentarze, szczególnie te o spodniach!

Letnie leniwe szycie

Rozleniwiłam się na tegoroczne wakacje, ale powoli wracam do obiegu. Dziękuję za przemiłe komentarze do szkockiej narzuty, bardzo lubię do nich wracać! Na rozgrzewkę uszyłam poduszkę dla Kuzynki moich dzieciaków - haft tradycyjnie wykonany przez Szwagierkę Alę, reszta to moja robota. Kolorowe pasy powstały z resztek materiałów i wykorzystam je w jeszcze jednej dziewczęcej poduszce. Jak już się rozpędziłam w zszywaniu paseczków to się okazało, że wyszło tego dobre 5 metrów kolorowego pasa :) Uszyłam też na szybko spodnie dla Syna, trochę za długie wyszły ale pewnie niedługo będą idealne ;) Świetny mięciutki sztruks zawdzięczam Dorocie ! Dziękuję po raz kolejny! I za wykrój i za tkaninę i za to, że zaraziłaś mnie ideą szycia ubrań chociaż zabieram się do nich powoli ;) przód tył Z zaległych rzeczy czerwcowe gwiazdy, niestety reszta czeka w postaci pociętych elementów. A na koniec coś dla maluchów Mam Szyjących ;) Jakiś czas temu kupiłam Guzik z pętelką- wyszywank...

Dla Mamy i kolejne gwiazdy

Dzień Matki świętowaliśmy już jakiś czas temu, ale dopiero teraz miałam okazję wręczyć prezent mojej Mamie. Uszyłam proste etui na okulary, według tutoriala ifONY . Do zdjęcia pozowały moje okulary i dziwnie mi się robiło zdjęcie bez nich, bo byłam delikatnie mówiąc niedowidząca :) A na dokładkę dorzucam nowe gwiazdy. Patchwork to nałóg, szycie gwiazd chyba też uzależnia, więc nie ma się co dziwić :) Po raz kolejny będzie ich trzydzieści, kolorystyka zbliżona do tej co poprzednio, ale wzór inny i na pewno wyjdzie coś zupełnie innego, zaskakującego. Trzymajcie kciuki za szybkie tempo, ostatnia gwiezdna narzuta powstawała około 5 miesięcy :) Dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny na moim blogu! 

Narzuta z gwiazd

Aż sama nie wierzę, że wreszcie się zmobilizowałam i dokończyłam gwiezdną narzutę! Prawie dwa miesiące leżała w szafie i czekała na pikowanie... zmotywowało mnie to, że potrzebowałam agrafek do skanapkowania kolejnej narzuty :) I wreszcie jest, wypikowana, z ukończoną lamówką. Przy lamówce zachciało mi się przyszywać tył lamówki ręcznie więc zeszły mi aż trzy wieczory na tej powolnej robocie.  Wymiary narzuty to 222 x 185 cm.  I jak Wam się podoba? Pomimo pogody pochmurnej zdjęcie wyszło niespodziewanie dobrze! Przy okazji tego posta chciałam bardzo podziękować Babci Teresce za przesłanie mi wzorów do haftu matematycznego, a także za piękną kartkę Wielkanocną! Przesyłka doszła już dawno dawno temu a ja zapomniałam w tym miejscu podziękować za wielkie serce Babci Tereski! Dziękuję! Wszystkim odwiedzającym mojego bloga dziękuję za komentarze i za motywację do szycia!

Wiosna!

Co prawda nie jest to stricte wiosenny patchwork, ale takie kolory chodziły za mną już od jakiegoś czasu. Miałam wielka ochotę uszyć taki właśnie soczysty quilt. Przeznaczenie oczywiście dla dziewczynki. Zajął mi trochę czasu, zwłaszcza pikowanie, ale chyba warto :) Wymiary ok 105x155 cm. Tył z flanel. Zakochałam się w flanelach. I chciałabym bardzo podziękować trzem kochanym Kobietkom, dzięki którym mam duże zapasy cudownych nowych flanel: Dorotce , Tosi i Kasi . Część z nich już wykorzystałam, co widać na zdjęciu poniżej, a reszta poczeka na następny projekt. Dziękuję Wam! Do kompletu piesek, trochę większy niż zazwyczaj i ma nowy element - łapki :) Ochrzciłam go mianem "jamnik wszerz " hihi Nauczyłam się tym razem kilku rzeczy o sobie i szyciu. Otóż jak bardzo lubię projektowanie i zszywanie patchworkowych elementów to nie lubię pikowania, bo nie zawsze dobrze dogadujemy się z maszyną na tym etapie. Po drugie gotowe lamówki w kolorze pomarańczowym wściekle farbują, a...

Marcowo

Niestety Ewa miała rację i (przed)wiosenne ocieplenie wcale nam na zdrowie nie wyszło... ale nic to, nie poddaję się i coś ciągle dłubię :) Z tej okazji, że marzec to najbardziej urodzinowy miesiąc w moim kalendarzu powstały 3 kartki dla Solenizantów. Zwykłe i proste, ale mają w sobie skrawki najpiękniejszych tkanin :) Skończyłam wszystkie już gwiazdy, częściowo nawet je pozszywałam, ale do końca jeszcze długa droga. A żeby tradycji stało się zadość, wygrzebałam w czeluściach szaf mojej Mamy taką drukowaną kanwę i zaczęłam sobie kolejną robotę do kolekcji :) Jak znam życie to potrwa to długo, zwłaszcza, że w krzyżykowaniu nie mam wprawy nic a nic, ale konik ulegnie przeobrażeniu kolorystycznemu, więc sama jestem ciekawa efektu :) Do zobaczenia wkrótce :) I niech już wreszcie będzie wiosna!

Znowu worki

Kolejne rowery mi się przytrafiły ;) Okazuje się, że rowerowych fascynatów nie brakuje. Wybrałam męskie tkaniny i oto worki dla rowerowego Pana. Trochę siodełko "gubi się" na jasnym tle, no ale jak to zauważyłam było już za późno ;) Przy okazji nadal powstają gwiazdy, niestety powolne tempo narzuca mi rytm choróbsk przewijających się przez nasz dom. A na koniec ku przestrodze... dlaczego nie wolno stawiać kawy obok materiałów. Chyba odpowiedź jest najprostsza z możliwych. Dziś zaliczyłam kompletną klapę, gdy wywaliłam kubek z kawą i zalałam trochę skrojonych tkanin. Na szczęście pijam Inkę, a nie prawdziwą kawę i przy szybkiej akcji ratunkowej udało się tkaniny uratować. Mam za swoje ;) Dobrej reszty tygodnia Wam życzę!! Byle do piątku :)