Skip to main content

Posts

Showing posts with the label codzienność

Zabawy z tkaninami / Play with fabrics

Z racji tego że czas na szycie jest jakiś wyjątkowo niekorzystny ostatnio chwytałam się małych różności żeby mieć poczucie, że coś robię, bo naszywanie łat na spodnie i zszywanie dziur itp jednak nie daje zbytniej satysfakcji. Mogę się Wam przyznać że kilka dni temu spakowałam wszystko co z szyciem związane w pudła rzucając w przestrzeń że nie będę szyć... gdy czasu kompletnie brak i gdu wychodzi na to że już nawet mi się nie... Ale trochę się łamię i zrobiłam wczoraj stempelki na heksagonach. Tusz po utrwaleniu żelazkiem powinien przetrwać prania. A kilka tygodni temu zaczęłam kręcić swój sznurek z resztek tkanin i nawet mam pomysł co z niego zrobić tylko ten wredny czas... Jeśli jesteście ciekawe jak to zrobić to tutaj znajdziecie tutorial na Fabric Twine. Głowa pełna pomysłów dalej nie daje mi spokoju ale teraz czekają łaty i łatki... Edit: stemple pochodzą z  Eco.deco . tusz: VersaCraft do tkanin, drewna itp

Nasz Adwent w 3 wymiarach

W tym roku udało mi się przygotować do Adwentu "na bogato" i zaproponowałam całej naszej Rodzinie trzy sposoby przeżywania tego czasu. Drzewo Jessego - opis, doskonałą inspirację i szablony znajdziecie tu. To dla mnie bardzo ważna część Adwentu, bo codziennie będziemy czytać fragmenty Biblii. Drugą częścią są słodkości i zagadki świąteczne ukryte w kalendarzch, które uszyłam moim dzieciom kilka lat temu. Zwieńczeniem każdego adwentowego dnia jest Maryja, której szatę i welon ozdabiają nasze dobre uczynki. Malutki Jezus już narysowany czeka na Wigilię. Ten pomysł znalazłam na forum rodzin wielodzietnych, a najlepszym podsumowaniem jest wiersz/piosenka mojej Natalki. Dziś taka migawka z naszego grudnia! W tym roku pierwszy raz robimy Drzewo Jessego i obraz dobrych uczynków, więc bardzo się cieszę, że dzieci przyjęły je z entuzjazmem. Ula

Kostiumy na bal karnawałowy

W tym roku mam już dwójkę przedszkolaków i nie było innej możliwości na stworzenie kostiumów karnawałowy niż uszycie ich własnoręcznie. Dzieciaki się napaliły, a ja spędziłam kilka wieczorów tworząc wymarzone stroje. Pojawiła się wymarzona królowa: przerobiłam sukienkę, którą kiedyś dostaliśmy w spadku, a na co dzień ubierać się jej nie da. Do tego oczywiście korona i wszystko musiało się błyszczeć! Sukienka przed przeróbką Przybył również żółty piesek, który zwie się Bananek i pochodzi z bajki, którą dla synka wymyślił tata. Bluzka pożyczona od starszej siostry, a spodnie to przeróbka dzianinowej dużej bluzki upolowanej w second hand. Z lenistwa nawet podwinięcie nogawek zostawiłam sobie z oryginalnego dołu bluzki i kieszonkę też. Do tego opaska z uszami i ogon z bluzkowych resztek, a na deser kość. Bluzka przed zamianą w spodnie Po balu dzieciaki zadowolone i kostiumy przetrwały! Bal był na początku stycznia a teraz zabieram się do szycia po grypowym przest...

Co znajduje pod choinką maniaczka patchworku?

Oczywista odpowiedź to... tkaniny. Ale tym razem prezent nie był oczywisty :) Mój Mikołaj, czyli Mąż (obaj na M ;) zamówił mi wyjątkową koszulkę, tak żeby nie było wątpliwości jaki mam nałóg :) Zdjęcie zrobione w Wigilijny wieczór. Na szybko tuż przed Świętami robiłam papierowe bombki, zachwyciły mnie u Silanny i stwierdziłam, że też takie muszę mieć :) Z kolei jeżowce robiłam dwa lata temu i muszę za rok do nich wrócić. Oba typy wytworów na naszej choince wyglądają tak. Instrukcję na papierowe kule znajdziecie tutaj , a na jeżowce tutaj , chociaż ja uczyłam się jak je robić z ustanego przekazu nieblogowej przyjaciółki Pauliny :) Pozdrawiam Was ciepło i po świątecznej przerwie wracam do swojego nałogu!

Narzuta Afryka/ Africa Quilt

Pamiętacie moje dzikie koty , które pokazywałam jakiś czas temu? Oczywiście ukończenie narzuty w afrykańskim klimacie zajęło mi sporo czasu, ale nareszcie jest gotowa! Pikowałam lotem trzmiela, ale jeszcze dużo w tym temacie ćwiczeń przede mną- kluczowe okazuje się nie tylko dogadanie z maszyną pod kątem prędkości szycia i płynności ruchów ale też pozbycie się wszelkich "zadziorów" na płytce ściegowej, które potrafią skutecznie doprowadzić szyjącego do białej gorączki. Jak na pierwszy raz w tak wielkiej formie efekt mi się bardzo podoba. Narzuta jest spora - ma ok 200 x 226 cm i żałuję, że nie mamy miejsca na sypialnię - zostawiłabym ją dla siebie :) It' my newest quilt. My wild cats with African themes. I've used free motion quilt on in and I know that I have to practice more to have better effects. But at all I'm satisfied for the effects first time free motion quilting on so big quilt. It's about 78 x 89 inches and I regret we don't have enough space ...

Gwiazdy (5), (6), (7) ...

Nabrałam rozpędu, mam wzmocnioną motywację i powstają kolejne gwiazdy Gwiazda Lecące Gęsi Gwiazda Ćwierćkwadraty - Trójkąty Gwiazda Kula Śnieżna Zdjęcia niestety takie sobie bo pogoda nas nie rozpieszcza. I jeszcze zdjęcie z zeszło-piątkowej wyprawy, naszej pierwszej bez dzieciaków, ale i okazja była ważna Stwierdziłam, że nawiązując do zabawy "Lubię..." najlepsze o mnie będzie to zdjęcie: że szyć lubię to widać po blogu, a drugie ważne lubię to góry! Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe komentarze! i że zaglądacie tu chociaż Was męczę tymi gwiazdkami ;) jeszcze 5 i potem cała narzuta... wytrzymacie? :)

Porannie

Dziś cały dzień dla mnie! na szycie i tylko szycie :) Mąż zabrał dzieci i pojechali na wycieczkę do rodziny, a ja, pierwszy raz od 2,5 roku, spędzę cały dzień sama :) trochę zatęsknię ale odpocznę i mam ambitne plany szyciowe. W międzyczasie pokażę Wam, co mnie zajmowało ostatnio i lecę do roboty!

Nareszcie

Nareszcie udaje mi się siąść choć na chwilę do maszyny! Przy szyciu naprawdę odpoczywam po całym zawirowaniu dnia. Wbrew pogodzie i z nadzieją na szybkie nadejście słonecznych dni uszyłam dla Synka chustę z daszkiem- chusta czekała na uszycie kilka tygodni, po drodze zmieniłam materiał i oto efekt na wzorowej modelce-lali:) Ciemną nocą nie ma innych odpowiednich modeli w domu:) W daszku dałam ocieplinę więc jest sztywniejszy i dodatkowo przestębnowany kilka razy. W międzyczasie nadal powstaje narzuta- przez sklep miałam długi przestój, ale już pozszywałam wszystkie kwadraty, dziś pozszywam lamówkę i potem biorę się za pikowanie.Gdyby tylko doba nie był taka krótka... A na miły dzień, którego Wam życzę serwuję ciasto z rabarbarem!

W Dniu Kobiet :)

W tym dniu mam trochę nowości. Na początek moje kołderkowe fascynacje;) z okazji zakupu kołdry 200x220 musiałam wyprodukować jakieś poszwy, więc powstały takie oto dwie   Z pierwszą było roboty, oj było (kwadraty 40x40cm- sztuk 55), za to druga powstała błyskawicznie z nieustającą asystą mojej małej pomocnicy, którą ciężko przekonać żeby jej na zdjęciach nie było ;) Teraz zabrałam się za nową pracę- na razie zapowiedź tego, co chcę dokończyć dla chrześnicy i dla moich szkrabów też (dla nich zrobię cały alfabet do układania wyrazów:) I na koniec prezent Walentynkowo - Urodzinowy jaki sobie zrobiliśmy z Mężem- zafundowaliśmy sobie kilka nocy układania i trzeci obraz do kolekcji (niestety z sześciu tylko trzy zmieszczą się w naszym mikro mieszkanku- reszta musi poczekać na przeprowadzkę). Walentynkowy bo dla nas obojga, a Urodzinowy dla mnie bo dziś są moje urodziny :)