Przy okazji nadal powstają gwiazdy, niestety powolne tempo narzuca mi rytm choróbsk przewijających się przez nasz dom.
A na koniec ku przestrodze... dlaczego nie wolno stawiać kawy obok materiałów. Chyba odpowiedź jest najprostsza z możliwych. Dziś zaliczyłam kompletną klapę, gdy wywaliłam kubek z kawą i zalałam trochę skrojonych tkanin. Na szczęście pijam Inkę, a nie prawdziwą kawę i przy szybkiej akcji ratunkowej udało się tkaniny uratować. Mam za swoje ;)
Dobrej reszty tygodnia Wam życzę!! Byle do piątku :)