piątek, 27 stycznia 2012

Nowe gwiazdy i zakładki

Dziś osiem nowych gwiazd.


I zakładki, szybki pomysł, który musiał zostać od ręki zrealizowany ;) Tak więc oto one, jedna z nich przypadnie jako dodatek do książki, którą możecie wygrać u mnie do 31.01 :) Zakładki są dwustronne, uszyte z resztek, w planach jest ich więcej bo resztki czekają na wykorzystanie.

Pierwsza pikowana w zawijasy.


Druga pikowana w listki.


Idę kroić tkaniny na nowe gwiazdy, dziś nareszcie weekend, liczę na długą pracowitą noc a potem na długie odsypianie porannego wstawania w tygodniu :)

czwartek, 26 stycznia 2012

Mała szybka książkowa rozdawajka

Nie będzie to typowe candy, ale rozdawajkowy element jest :) 

Do przygarnięcia książka- lektura z gatunku bardziej wymagających, ale ciekawa!


Jedyną zasadą jest komentarz pod tym postem (jeśli nie masz bloga, to podaj e-mail). Dla utrudnienia napiszcie, co patchworkowego lub uszytego podarowałybyście mężczyźnie ( nie musi to być oczywiście wykonane przez Was). Zawsze mam problem z "szytymi prezentami" dla mężczyzn, więc Wasza pomoc może być nieoceniona.

Dla ciekawych zajawki zawartości książki:


Trzy, dwa, jeden START. Czas trwania do 31 stycznia (do końca dnia).

Dziękuję zaglądającym i komentującym na moim blogu :) Jutro pokażę kolejne gwiazdy!

środa, 25 stycznia 2012

Na różowo

Moja Córcia zapragnęła poduszki z haftem od Cioci Ali, taką jak ma jej Brat. Ciocia zrobiła prześliczny haft z Kubusiem i Prosiaczkiem już dawno, za to ja długo zabierałam się do uszycia poduchy. Nareszcie poducha powstała, częściowo za sprawą Małych Radosnych Pomocników do wycinania maszynką heksagonów.


Różową cudną tkaninę w kwiatki kupiłam jakiś czas temu w Danii, uwierzcie mi, że ceny nawet na wyprzedaży są tam wyższe niż u nas normalnie :)


Rozmiar poduchy to ok. 50x50 cm, bo kwiatki musiały się zmieścić :) Kwiatki przyszywałam maszynowo, a w środku każdemu zrobiłam spiralkę. 


Tył na zamek.


Córci się bardzo spodobała i to chyba najlepszy komplement dla szyjącej mamy!

Pozostając w różach uszyłam też pieska, który różni się od poprzednich posiadaniem języka ;)



Wracam do szycia gwiazd, ale pewnie jeszcze coś innego sobie pod drodze wymyślę, bo skoro 2 rzeczy ukończone to muszę dobić znowu do pięciu napoczętych projektów ;) Nie ukrywam, że lubię róż, choć w naszym domu prawdziwą wielbicielką różu jest moja Córcia. Tak więc to na pewno nie ostatnie spotkanie na różowo.

Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze, które są niezmiennie najlepszym motywatorem do pozytywnego myślenia o swojej twórczości! 

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Worki rowerowe

W tytule jest część prawdy, są i worki i z rowerami, ale niekoniecznie na rower ;) Dwa woreczki na bieliznę, na to co "do ubrania" i na to, co "do wyprania".


Drugi raz spróbowałam swoich sił w krzyżykowaniu więc napisy są mojego wykonania. Rowery już znane, nareszcie w innej kolorystyce.



Dobrego tygodnia!

wtorek, 17 stycznia 2012

Gwiazdy i kwiatki

Cieszę się, że chcecie oglądać kolejne gwiazdy w moim wydaniu :) Dziś cztery kolejne, jak obiecałam każda  inna. Zobaczymy jak to później wyjdzie w połączeniu wszystkich 30 gwiazd.





Złapałam się na tym, że najczęściej szyję 5 projektów równocześnie. Wczoraj skończyłam jeden i nie byłabym sobą gdybym sobie już nowego nie wymyśliła i nawet go zaczęłam, więc tradycyjnie pięć patchworków wciąż na tapecie :)

Zaczęłam poduszkę dla Córci, długo wyczekiwaną. Wymyśliłam sobie, że będzie z kwiatkami z heksagonów. Nareszcie mogłam użyć mojej maszynki GO! Baby. A raczej to moje dzieci jej użyły bo wszystkie heksagony na kwiatki wycięły moje dzieciaki w niedzielny poranek!! Jeszcze jeden kwiatek do uszycia a potem pewnie poducha poczeka na swoją kolej.


Maszynka sprawdza się rewelacyjnie! Heksagony są idealnie wycięte, równiutkie więc pokusiłam się o pierwszy raz w zszywaniu heksagonów na maszynie. Skorzystałam z tego wideo tutoriala. Szyje się łatwo, szybko i przyjemnie, tylko taki rasowy leń jak ja cierpi potem przy rozprasowywaniu szwów ;) Ale się udało i oto efekty.

Marzy mi się dokupienie innych matryc, ale to na razie musi postać w sferze cichych marzeń.
Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia wkrótce :) Jest mi bardzo miło, gdy mam okazję poznawać nowe Twórcze Kobietki także poprzez Wasze odwiedziny!

środa, 11 stycznia 2012

Nowe gwiazdy

W ostatnią sobotę miałam bardzo owocny dzień (szkoda tylko, że od niedzieli nie miałam chwili by posta przygotować). Mój mąż zabrał dzieciaki na cały dzień tylko po to żebym mogła cały dzień poszyć i odpocząć! Miał rewelacyjny pomysł i na szczęście nie posłuchał mojego marudzenia, że może jednak by nie jechał :)

Zaczęłam dwa nowe duże projekty, w tym jedną gwiezdną narzutę. Będzie w tonacji brązowo, beżowo, niebieskiej. Złożona z 30 gwiazd, kształtem wszystkie gwiazdy będą takie same, ale kolorystycznie każda inna. Lubię taki misz masz, w jednolitych tkaniach chyba bym się nudziła. Dziś pokażę Wam pierwszą gwiazdę i będę się sama dopingować pokazując kolejne :) macie ochotę podglądać moje postępy?


Przy okazji pochwalę jeszcze męża, bo stworzył mi stronę gdzie można obejrzeć wszystkie moje prace w jednej galerii. Jeśli macie ochotę zajrzyjcie: www.patchworkszycie.eu.

sobota, 7 stycznia 2012

Piłka

Witajcie w Nowym Roku! Jakoś szczególnie nie robi mi różnicy zmiana daty, ale jednak oglądanie w Sylwestrową noc zdjęć sprzed dobrych kilku lat uświadomiło mi, że czas płynie szybko (trochę za szybko). Może niech w tym Nowym Roku wolniej nam ucieka, tego życzę i Wam i sobie :)

Dziś piłka w męskich barwach uszyta jeszcze w starym roku. Dla prawdziwego piłkarza ręcznego na kolejne 18-ste urodziny ;) Rozmiar prawie idealny w stosunku do prawdziwej piłki.



Piłka jest też zaproszeniem do udziału w nowym wyzwaniu na Patchworkowej Gwieździe, tym razem tematem są heksagony.

Mój pomysłowy mąż bardzo się ucieszył, że i Wam spodobała się koszulka z patchworkowym hasłem :) Dziękujemy za wszystkie miłe komentarze i życzenia!!

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Co znajduje pod choinką maniaczka patchworku?

Oczywista odpowiedź to... tkaniny. Ale tym razem prezent nie był oczywisty :) Mój Mikołaj, czyli Mąż (obaj na M ;) zamówił mi wyjątkową koszulkę, tak żeby nie było wątpliwości jaki mam nałóg :) Zdjęcie zrobione w Wigilijny wieczór.


Na szybko tuż przed Świętami robiłam papierowe bombki, zachwyciły mnie u Silanny i stwierdziłam, że też takie muszę mieć :) Z kolei jeżowce robiłam dwa lata temu i muszę za rok do nich wrócić. Oba typy wytworów na naszej choince wyglądają tak.





Instrukcję na papierowe kule znajdziecie tutaj, a na jeżowce tutaj, chociaż ja uczyłam się jak je robić z ustanego przekazu nieblogowej przyjaciółki Pauliny :)

Pozdrawiam Was ciepło i po świątecznej przerwie wracam do swojego nałogu!

wtorek, 20 grudnia 2011

Kosmetyczka

W wolnej przedświątecznej chwili powstała prosta kosmetyczka, z przeznaczeniem raczej na dokumenty niż na kosmetyki dla mojej Cioci. Cioci zawdzięczam wiele, więc ta kosmetyczka to i tak o wiele za skromny prezent. Jest mała, wysokość ok. 16 cm, Jedyna ozdoba to ten ścieg przy zamku. Mam nadzieję, że się spodoba i dotrze jeszcze przed Świętami :)



Jeszcze szybko szyjące się worki na pierniczki. Wersja najprostsza na świecie :) Pierniczki to nasze dzieła rodzinne ;)


Dziękuję Wam za tyle przemiłych komentarzy do koni i gitar! Odpowiem od razu na zapytania.
Kamilo - jak przyszły tkaniny to na początku też się bałam, że jednak tkanina z konia będzie się zlewała z tłem (mój mąż by potwierdził jak go zadręczałam: ta noga chyba się zlewa z tłem ;) ale na szczęście to na zdjęciach tak tylko wygląda, w rzeczywistości nie ma takiego efektu. Koń ma 16 elementów, aż do P :)

Madziula - co do kształtów to zawsze drukuję jeden schemat więcej, tnę na kawałeczki i od nich wycinam kształt z zapasem na szwy, przykładając papierowy wzór prawą stroną do prawej strony tkaniny. O papierze śniadaniowym też myślałam, ale przy takiej ilości do przerysowywania nie miałabym cierpliwości, no i często zdarzają mi się poprawki- prucie i ponowne przeszywanie (czasem po dwa,trzy razy w jednym miejscu) i nawet papier z drukarki się rozrywa, więc zrezygnowałam z tego pomysłu.

Przyznam się Wam, że koni też miało być 6 sztuk, ale wymiękłam, do tego uprościłam sobie grzywę konia, bo ilość elementów zaczynała mi działać na nerwy. Osobiście nigdy chyba się takich podkładek nie dorobię. Byłoby mi szkoda na stole na pastwę herbaty je położyć, bo ja z tych wszystko rozlewających jestem :) 

I czas na życzenia - to na pewno mój ostatni post przed Świętami, więc życzę Wam na ten czas rodzinnej atmosfery i doświadczania Bożego Narodzenia w Waszych sercach! Radosnych Świąt!!
Ula

piątek, 16 grudnia 2011

Konie i gitary

Dwa i pół tygodnia temu usłyszałam hasło: podkładki z motywem gitary i koni. Podjęłam wyzwanie czasowo i technicznie, choć czasem mam wrażenie, że porywam się z motyką na słońce i na własne życzenie funduję sobie dużo dużo pracy ;)



Nie miałam wątpliwości, że temat gitarowy łatwo zaplanuję. Dodatkowo kolorystyka moja ukochana, we fioletach, więc to sprawiało, że gitary szyło się łatwo i przyjemnie. Same gitary powstały jeszcze na Łuczniku, ale na szczęście moja Janomka szybko wróciła z naprawy. Podkładki o wymiarach ok 30x25 cm każda.



Potem przyszedł czas na konie. Wybrałam sobie wzór, który mi się najbardziej podobał, a co za tym idzie dołożył mi najwięcej roboty. Na osłodę trudu szycia został efekt! Koń jest niesamowity i też we fioletowym klimacie, rewelacja. Na szczęście konie to nie moja tematyka i nie będzie mnie kusiło by sobie takiego jeszcze uszyć ;) Za to Paper Piecing wciąż nie może mnie do siebie zniechęcić i w planach mam kolejne PP.


Wypruwanie papierków tradycyjnie zostawiłam mężowi - ja traciłam już cierpliwość przy tych mikroskopijnych elementach w grzywie i ogonie konia! Szkoda, że na fastrygę z lamówki nie zdążył, bo to też nie należy do moich ulubionych zajęć, a Męża to odstresowuje :)




Dziękuję Wam za odwiedziny i za wszystkie przemiłe komentarze! W przedświątecznym szyciu to już resztki tego co mam do pokazania, jeszcze kosmetyczka do dokończenia i zasłużony odpoczynek :) Musicie mi dziś wybaczyć dużą ilość zdjęć- zostawiłam ich sobie tyle żeby się nacieszyć efektem, bo podkładki od razu po skończeniu wysłałam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...