czwartek, 20 września 2012

Pierwsze dżinsy

Pierwszy raz w życiu porwałam się na szycie poważnego ubrania. Spodnie dla Synka były rozgrzewką, a teraz zabrałam się za spodnie dla męża. Podziękowania za kupon materiału należą się Dorotce i to dzięki niej mam takie oryginalne kieszenie, bo dostałam gotowe :)



Żeby nie było, że taka zdolna jestem to od razu przyznam jak szyłam. Zrobiłam coś, za co wielu profesjonalistów krawiectwa by mnie przechrzciło ;) Rozprułam stare dżinsy i to one posłużyły mi jako idealny wykrój. Bałam się najbardziej szycia kieszeni i wszywania zamka. Ale dałam radę i jestem bardzo zadowolona z efektu i dumna z siebie, że się udało.


Już wiem jak lepiej szyć poszczególne części, więc za jakiś czas biorę się za drugie spodnie. Mąż jest zadowolony i to dla mnie najlepszy komplement :)

23 komentarze:

  1. Świetne i ten haft na kieszeniach mega robota ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Cieszę się, że odważyłaś się szyć ubrania... To naprawdę nie jest trudne a z biegiem czasu dojdziesz do jeszcze większej perfekcji... I czemu niby ktoś miałby Cię przechrzcić za to co zrobiłaś? Ja sama tak czasem robię jak jakiś ciuch wyjątkowo mi się podoba i dobrze leży a nie mogę znaleźć formy... Trzymam kciuki za kolejne Twoje wyczyny...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tam, oj tam! Od czegoś trzeba zacząć :). Spodnie wyszły świetnie, więc nie ważne z jakiej formy :P.
    Zadowolenie męża - bezcenne :)).
    Gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super spodnie Ci wyszły. Jesteś pomysłowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo i gratulacje, spodnie dla męża to nie lada wyczyn! Wyszły super!

    OdpowiedzUsuń
  6. spodnie rewelacja, brawo i gratulacje nie ma jak to zadowolenie z dobrze wykonanej pracy :-) wiem coś o tym :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Spodnie świetne, może i ja się skuszę?

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo udane spodnie. Naprawdę masz prawo być z siebie dumna. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spodnie bardzo fajne gratuluje !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bomba :D

    zazdroszczę :) mój Mąż chyba też pękłby z dumy jakbym mu takie fajne portki uszyła :D

    trzymam kciuki za kolejne pary :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję! Jesteś niezła w te klocki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawdziwa z Ciebie krawcowa, Uleńko!!! Za każdym razem podwyższasz sobie poprzeczkę :) Podziwiam za talent i odwagę!!! Spodnie wyszły super!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję Wam Kobietki! dziś chyba z dumy pęknę :) Strasznie było gdy o szyciu spodni myślałam, potem już tylko lepiej i łatwiej :)
    stębnowania specjalnie robiłam czarną nitką żeby nigdzie nie było widać jak naknociłam. Mam jeszcze 2 kupony dżinsu i 2 sztruksu więc cztery pary przede mną to się będę douczać i jednak może kiedyś do częstszego szycia ubrań dorosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super spodnie! A odrysowywanie od starych spodni to jest super sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ula spodnie na piątkę z plusem sa (za moich czasów 6-tek nie było )a po co rozpruwałaś , w Burdzie nie znalazłaś czy innej gazecie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozprułam bo stwierdziłam że wtedy krój będzie idealny jak ten którego szukam :) zresztą jeszcze nie nabyłam burdy z męskimi spodniami a tym bardziej nie nauczyłam się rozczytywać wykrojów z burdy :)

      Usuń
  16. Rewelacja! Ula spodnie pierwsza klasa, lepszych w sklepach nie znajdziesz. Gratuluję i czekam na następne ubrania.

    OdpowiedzUsuń
  17. No to może i dla mnie jakieś niebawem skroisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze raz dzięki wielkie! Wasze komentarze przerosły koje oczekiwania! niebawem zabiorę się za kolejne spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. WOW!!! Szacun przeogromny!!!! Ja szyłam ciuchy, jak byłam jeszcze w szkole średniej i na studiach, wtedy też dużo poszło do prucia, żeby zobaczyć jak to wszystko się robi ;) Chyba jednak nic mi z tej napaści szyciowej nie zostało, bo teraz za ubrania bym się nie zabrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. fiuuuu fiuuu!!!
    podziwiam całym sercem... pięknie wyszły te spodnie

    OdpowiedzUsuń

Dobre słowo motywuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...