Skip to main content

Posts

Wyniki Candy

Już wróciłam więc losowanie się dokonało :) Bardzo Wam dziękuję za udział w Candy! Miło mi że uzbierało się aż 26 osób! Zanim podam zwycięzców zrobię trochę odwrotnie niż to jest w zwyczaju. Otóż dla Wszystkich biorących udział w candy przygotowałam nagrodę pocieszenia. A teraz dokumentacja przebiegu losowania: -maszyna losująca w postaci mojego męża prezentuje się w charakterystycznej dla niego koszulce (ale nie żeby był "kanarem" ;) -i oto zwycięzcy, a raczej zwyciężczynie Bardzo gratuluję Justynie (Sarmatix), Sylwik i Patchworld - zestawy wyślę według kolejności jak na zdjęciach :)Mam nadzieję, że Wam się spodobają. Czekam na Wasze adresy na maila kaleczka@op.pl! I nieśmiało zapraszam już wkrótce do mojego sklepu :)

na szybko

Bardzo dziękuję Wam za udział w Candy, jeszcze dziś można się zapisywać :) wyniki podam w poniedziałek dopiero, bo wybywam na ślub i wesele, więc proszę o usprawiedliwienie nieobecności ;) Z okazji tegoż ślubu zrobiłam na szybko broszkę - sukienka jakaś taka bidna jest a broszka doda jej trochę uroku Do zobaczenia po weekendzie :)

Serce dwa

Do pierwszego serca dołączyły dwa na kolejne zaplanowane śluby. Robienie dat nie wyszło mi może najlepiej ale mam cichą nadzieję, że obdarowanym się spodoba i to serce na czerwiec najlepiej jak schowam głęboko do szafy żeby nic już nie poprawiać ;) A więc serce dwa czerwcowe majowe i jeszcze raz kwietniowe Wracam do narzuty, bo gdybym tylko mogła to bym się od maszyny nie odrywała :) Pozdrawiam czytających i piszących komentarze- to bardzo miłe czytać, że ktoś tu zagląda:)

Nowe produkcje

W porywach wolnego czasu zasiadam do maszyny- o dziwo dzieciaki coraz lepiej zajmują się sobą (pół godzinki to już super!) Jedno szycie to narzuta na łóżko- dziś zapowiedź bo zszywania jest "trochę ;) Patchwork już mnie wciągnął na całego- zaopatruję sie w odpowiednią prasę i snuję plany robocze na cały rok z góry ;) Szyję ze starych pocietych spodni (kupowałam specjalnie najwieksze rozmiary żeby była duża wydajność materiały, tylko granatowy dżins jest nowy)- będzie to narzuta na której będziemy siedzieć, dzieci będą szaleć więc musi byc wytrzymała na pierwszym miejscu, a ozdobna na drugim. Do szycia kupiłam ostatnio 12 szpulek nici do overlocka. Świetnie się sprawdzają nawet w moim starym łuczniku, do którego mąż mi dorobił sprytny stojak na taką gigantyczną szpulę. Nici imponują rozmiarem A w międzyczasie zaczęłam produkcję ślubną, bo w tym sezonie mamy trzy imprezy i wyszło takie coś (całość to recykling resztek i próbek tkanin) pozostałe dwa czekają na ukończenie

Kuchenno świątecznie

Wbrew tytułowi nie będzie o jedzeniu na Święta bo mam ogromną przyjemność nic nie przygotowywać- jedziemy do Rodziców :) O Świętach mogę napisać jedynie, że to właśnie Wielkanoc jest dla mnie najpiękniejsza. Nie przepadam za Bożym Narodzeniem i nic się nie zmieniło od kiedy mam dzieci, choć wiele osób mi mówiło że wtedy polubię. Po prostu Wielkanoc ma dla mnie ten głęboki sens. Jutro początek Triduum Paschalnego, które prowadzi do radosnego świętowania tego, że Chrystus zwyciężył śmierć! Niech Alleluja rozbrzmiewa także i u Was, w Waszych Rodzinach! A kulinarnie pochwalę się dzisiejszym obiadem- wymyśliłam sobie schab ze szpinakiem i dawno nie jadłam takich pyszności:) przepis jest prosty, robi się szybko schab (1 kotlet na osobę nie rozbijany), szpinak mrożony drobno siekany, cebula, ząbek czosnku, ziemniaki, gałka muszkatołowa, pieprz, sól, olej schaby nierozbite podsmażamy żeby się zarumieniły, dodajemy szpinak i smażymy dalej dodajemy zarumienioną cebulę i czosnek (drobno posiekane...

Tym razem mężczyzna

Do pani króliczycy dołączył mężczyzna Szkoda, że na stałe nie zostaną razem, ale w sumie ona taka bardziej wiosenna a on jesienny więc może dorobią się kiedyś nowych towarzyszy życia ;) Dziękuję tym, którzy zostawiają swoje komentarze - miło mi, że choć blog tak młody to już ktoś tu zagląda :) Szyciem zaraziłam się na forum szyjemy-po-godzinach.pl i nareszcie czuję że MAM SWOJĄ PASJĘ !

Tildowy królik

Mój pierwszy królik Tildowy, uszyłam go dla Mamy, a właśnie produkuję drugiego dla Teściowej :) takie zajączkowe prezenty na Święta. O dziwo szybko się je szyje więc w planach jest ich więcej. Najpierw "goły" królik- a raczej króliczyca w apaszce aby nie była całkiem naga(apaszka nie przetrwała ostatecznej oceny wyglądu i przeistoczyła się w kokardkę) A oto króliczyca w ostatecznej formie