Skip to main content

Posts

Stado kucyków

Spodobało mi się szycie małych zabawek a kucyk jakoś szczególnie mi się podoba, bo łatwo go zrobić. Z tej okazji powstały aż trzy kucyki, wiadomo dla dziewczynek. Dwa kucyki są dwustronne, uszyte z dwóch tkanin w grochy, a trzeci cały z jednej tkaniny. Do tego każdy ma mulinową grzywę i ogon. Każdy kucyk w całości szyty ręcznie- nie spodziewałam się, że ręczne szycie mnie tak wciągnie i że do małych projektów wcale nie będzie mi brakowało maszyny. Ale na coś większego bym się bez maszyny nie porwała, więc wracam do ręcznego dłubania heksagonów :) Ula

Niebieski lunch bag

Dla drugiej mej pociechy powstała torebka kanapkowa czyli lunch bag w wydaniu niebieskim. Podszewka, tak jak w wersji różowej, to również wykonanie Edyty (tylko o zdjęciu podszewki w gotowym wyrobie zapomniałam ;) Dziś krótko - czekam na koniec lata, choć moje oczekiwania w tym klimacie są chyba mocno wygórowane... Niestety upalna aura mocno mnie przytłacza. Dziękuję Wam za wszystkie budujące i sympatyczne komentarze! Ula

Jak uszyć węża - tutorial

Tutorial całkiem bez okazji, a zmotywowało mnie przejrzenie haseł wyszukiwania mojego bloga. Zapytanie "jak uszyć węża" pojawia się regularnie, a gotowe zdjęcia leżą na dysku od półtora roku, czyli od czasu gdy szyłam mojego węża , więc trzeba się zabrać do roboty ;) Mój wąż miał około 1,5 metra. Uszyłam go bez jakiegoś konkretnego wykroju. Na głowę potrzebujemy: - czerwoną tasiemkę, z jednej strony zakończoną by się nie strzępiła - na wnętrze pyska dwa kawałki materiału np. dł 20 cm, szerokość 15 cm - na zewnętrzną część głowy dwa kawałki materiału o szerokości 15 cm i długości ok 40 cm. Najpierw wszystkie cztery części pyska z jednej strony wycinamy w zaokrąglony kształt (moje zdjęcie jest już ze szwami ale tym się nie sugerujcie teraz). Potem składamy dwa mniejsze kawałki materiału (u mnie to te pomarańczowe) prawymi stronami do siebie i na prostej części zszywamy je razem z tasiemką ułożoną na środku (tak że tasiemka dłuższą częścią leży na prawej stronie ...

Lunch bag różowy

Edyta na swoim blogu pokazał kiedyś świetne torebki na kanapki, a ja dzięki jej inspiracji i uprzejmości mogłam zrealizować nowy pomysł. Wymyśliłam sobie lunch bag dla moich dzieciaków, które zaczną tu edukację od końca września. Tak tak od końca, bo tu są 3 miesiące wakacji! Ale my wakacji nie robimy sobie aż tak długich i zaczęliśmy już polską pierwszą klasę w wydaniu domowym. Jeśli ktoś załamał się tym, że zabieram dzieciom wakacje to musi uwierzyć mi na słowo, że to nas ratuje przed zanudzeniem się jak mopsy gdy do 18 pozadomowe aktywności odpadają ze względu na upał. dla spostrzegawczych - to piękne czerwone autko to nie tak rzadki widok tutaj :) Ale wracając do tematu, poprosiłam Edytę o podszewki a wierzch zaplanowałam z heksagonów. Podszewki z rzepem jednak łatwiej uszyć na maszynie więc z rozsądku nie porwałam się z igiełką w ręku na takie szycie. Oto efekt naszej wspólnej pracy :) Wersja różowa gotowa, wersja chłopięca wkrótce. Zdjęcia robiłam na naszym ...

Piłka ze wstążeczkami

Dla pewnego wyjątkowego Chłopca, który urodzi się niedługo, uszyłam piłkę do zadań specjalnych- czyli połączenie mojej ulubionej heksagonowej piłki z popularną ostatnią ciamkatką, czy jak tam zwał "zabawką z metkami". Są dwie metki z odzysku a reszta to drogocenne lokalne tasiemki . Dawno nie szyłam piłek i aż musiałam zajrzeć do własnego tutka , bo zapomniałam ile heksa i pentagonów będzie mi potrzebnych. Przy okazji napiszę, że bardzo się cieszę, że tutorial wciąż się przydaje wielu osobom! Piłka jest gotowa, bo nareszcie znalazłam wypełnienie, tzn. poduszkę w rozsądnej cenie. Ale jak się okazało nie może być za łatwo i w życiu nie uwierzyłabym, że tak można zrobić poduszkę- warstwa pierwsza to poszewka, warstwa druga- gruba ocieplina, warstwa trzecia - kolejna fizelinowa poszewka a w środku niemiła niespodzianka- beznadziejna gąbka i różne paskudne resztki poprodukcyjne z szycia. Jak można zaszyć paskudną poduszkę w udawanej lepszej poduszce i sprzedawać to za...

Wiewióra wiew wiew

Drugi zwierzak z serii "mamo uszyj nam" to wiewiórka. Jest jeszcze mniejsza niż kucyk i od samego rana była najlepszą towarzyszką zabaw.   Wczoraj dłubałam ją do drugiej w nocy ledwo na oczy widząc, ale opłaciło się. Rano musiałam tylko dorobić uśmiech na zamówienie, bo jak łatwo było przewidzieć 4 latki nie lubią zabawek bez pełnej "twarzy". Na popołudniową sesję wiewióra zdążyła się już nieźle ubrudzić, na szczęście trwały brud złapała na sam koniec na zjeżdżalni i nadaje się do prania. Na Malcie wiewiórek brak, a w Zielonej było ich mnóstwo w naszym parku tuż za ulicą. Z przymusu dzieci przerzuciły się na jaszczurki ale głęboka miłość do wiewiórek trwa nadal! A wiecie jakie dźwięki wydaje wiewiórka? Moje dzieci wymyślają dźwięki wszystkim zwierzakom- wiewiórka robi "wiew, wiew" :) Pozdrowienia! Ula

Ręczne szycie ratuje życie ;) Kucyk

Jednak nie jestem w stanie wytrzymać z jednym zaczętym projektem i uwolnić się od manii szycia ;) Dzięki małej wymiance z Magdą dotarły do mnie cudowne skrawki tkanin z przeznaczeniem na heksagony. Ale długo tymi heksagonami nie pobyły gdy je dorwały moje dzieci i wymusiły na matce "mamo uszyj mi przytulaka". Matka ma miękkie serce: nakombinowała, namyśliła się i wymodziła potajemnie dwa ukochane zwierzaki dla dzieci. Kucyk. Jest malutki, ma 9 cm wysokości, a ogon i grzywę z muliny- na ogonie zrobiłam nawet 2 warkoczyki. Szyło się trudno, przewracało na prawą stronę jeszcze gorzej i nie jest okazem doskonałości, ale ma coś w sobie. Zdjęcia popełniliśmy dziś w czasie wycieczki do Mdiny, dawnej stolicy Malty. Drugi zwierzak musi poczekać do jutra a noc powinna się wydłużyć żebym zdążyła, bo na dziś już nie dałam rady go uszyć :) Przy okazji zobaczcie, jak wena twórcza w rysowaniu opuściła mnie kompletnie - najlepiej świadczą o tym moje marne projekty widoczne na...