środa, 16 maja 2012

Narzuta z gwiazd

Aż sama nie wierzę, że wreszcie się zmobilizowałam i dokończyłam gwiezdną narzutę! Prawie dwa miesiące leżała w szafie i czekała na pikowanie... zmotywowało mnie to, że potrzebowałam agrafek do skanapkowania kolejnej narzuty :) I wreszcie jest, wypikowana, z ukończoną lamówką. Przy lamówce zachciało mi się przyszywać tył lamówki ręcznie więc zeszły mi aż trzy wieczory na tej powolnej robocie.  Wymiary narzuty to 222 x 185 cm. 


I jak Wam się podoba? Pomimo pogody pochmurnej zdjęcie wyszło niespodziewanie dobrze!

Przy okazji tego posta chciałam bardzo podziękować Babci Teresce za przesłanie mi wzorów do haftu matematycznego, a także za piękną kartkę Wielkanocną! Przesyłka doszła już dawno dawno temu a ja zapomniałam w tym miejscu podziękować za wielkie serce Babci Tereski! Dziękuję!

Wszystkim odwiedzającym mojego bloga dziękuję za komentarze i za motywację do szycia!

37 komentarzy:

  1. Ulinko - narzuta jest imponująca, piękna. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. noooo Ula! dałaś czadu!!!
    jest piękna... po prostu rewelacyjna...
    i wiesz co? chyba dobrze jej zrobiło to, że zrezygnowałaś z pikowania trzmielem :)) ja wiem, ze to z powodu humorów maszyny, ale myślę, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... wygląda FANTASTYCZNIE!
    (haaa.... i wiem, gdzie robiłaś to zdjęcie :)) coś mi się wydaje, że wykorzystam pomysł przy fotografowaniu moich fioletowych motyli)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudna!!!!!!!!!!! marzy mi sie taka ;)!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Robi ogromne wrażenie! Widać, że kosztowała wiele czasu i pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No wyszła rewelacyjnie!!!! podziwiałam powstające gwiazdki i teraz efekt ich połączenia w całość przeszedł moje oczekiwania. Cudna narzuta i pięknie dopasowane pikowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochane! Dziękuję! pikowanie to dłuższa historia, miało być lotem trzmiela ale wyszło, że musiałam dużą część wypruć więc zrobiłam bardziej klasycznie. Niestety moja maszyna nie dogaduje się ze mną przy próbach pikowania...
    Zdjęcie robione przy Amfiteatrze w Zielonej Górze- idealne miejsce plus wysoki mąż / stojak ;) równa się udana sesja :) Kasiu polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-))) pod Amfiteatr trafię, a i wysokiego męża mam na stanie :)
      tak więc pozostaje mi tylko skończyć narzutę :-)))

      Usuń
    2. będę wyczekiwać fotorelacji :) do zdjęć długiej narzuty polecam szczególnie murek przy ławkach na górze :D

      Usuń
  7. Coś niesamowitego! Wspaniała narzuta!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba się, podoba! Gratuluję finiszu:) muszę spróbować Twojej metody na zachęcenie siebie do pikowania:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, nie ma chyba lepszej motywacji :)

      Usuń
  9. No i wreszcie doczekałam się efektu końcowego pokazu poszczególnych gwiazd.Powalający jest na co popatrzeć.Pozdrawiam Ewa:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! pamiętałam cały czas że czekasz na efekt końcowy :)

      Usuń
  10. Piękna narzuta!!! Gratuluję.... Jak taki duży rozmiar upchać po ramię maszyny?. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! rozmiar też zawsze mnie przeraża ale jakoś się udaje, dobrze zwinąć i do dzieła :)

      Usuń
  11. wielki ukłon za tą narzutę, zawsze podziwiam tego typu wielkoludy :D Twoja jest radosna i przepiękna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. No dałaś czadu Kobieto! Piękna jest i jaka wielka. Tym bardziej biję pokłony za finisz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękna!!!! Już oglądając poszczególne bloki wiedziałam, że to wyjdzie cudo i tak jest! Piękne pikowanki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam ją z bliska :) przygotowaną do pikowania a teraz patrzę, że już gotowa! Szybko skończyłaś! Podziwiam tworzenie tak dużych projektów...

    OdpowiedzUsuń
  15. Uszyć takie CUDO to dopiero sztuka! Podziwiam Ulu za kunszt i cierpliwość!:)Pozdrawiam serdecznie:)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ula! Ale ogrom pracy! Brawo! :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. no właśnie toż to ogrom pracy!!!ale jaki efekt cudna!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. No, no, kochana! Piękny gigant! Próbowałam przyjrzeć się bliżej pikowaniu - to chyba jakieś mistrzostwo świata jest! Wiem co to znaczy upchać taką narzutę w maszynie i podziwiam te Twoje gwiazdy zachodząc w głowę jak to zrobiłaś! Brawo Ula - baaardzo piękna!

    OdpowiedzUsuń
  19. PIĘKNA , piękna narzuta !!!! Szczena opada, oczy wychodzą na orbitę, język odmawia mowy... bardzo, bardzo mi się podoba !
    Gratuluje zdolnych rączek, wytrwałości i pomysłu ;)

    piękna robota !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładnie wyszło, ten turkus bardzo ładnie spasował z bielą i brązem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest rewelacyjna i fantastycznie przepikowana! Połaczenie kolorów z jednej strony stonowanych i kontrastujących jednocześnie . Bajka!!
    Czego uzywasz do środka jako wypełnienia? Ja wiem , że baletnicy rąbek u spódnicy ale włoknina taka do ocieplania kurtek jest fatalna , rozciaga sie :(
    pozdrawiam serdecznie Madizka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze!
      Madizo: używam ociepliny poliestrowej, choć bawełniana jest dużo lepsza, to jednak cena znacząco przeważa na tą poliestrową :)

      Usuń
  22. Przepiękna! Widać że kosztowała mnóstwo pracy, ale EFEKT tego wart!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. to jest dopiero miazga :) ja na tak duza narzute jeszcze sie nie zdecydowalam, ale kto wie, moze ktoregos dnia sie zmotywuje :) Pieknie Ci wyszlo, istne cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wyszła Ci przepięknie,Uleńko. Nawet nie myślałam,że końcowy efekt będzie taki zachwycający:)

    OdpowiedzUsuń
  25. dopiero teraz zobaczylam tego posta... narzuta jest REWELACYJNA!!!! Swietnie sie skomponowaly te gwiazdy, odwalilas kawal dobrej roboty :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękna!Ale Ty jesteś pracowita!

    OdpowiedzUsuń

Dobre słowo motywuje :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...